Argumenty prawne kontra argumenty ekonomiczne – polemika z tezami prof. L. Balcerowicza

16 kwietnia 2021

Argumenty prawne kontra argumenty ekonomiczne – polemika z tezami prof. L. Balcerowicza

W ostatnim czasie w mediach temat dotyczący sporu o kredyty frankowe był wielokrotnie poruszany. Niewątpliwie budzi on wiele skrajnych emocji. W zakresie kredytów powiązanych z walutą obcą wypowiedzieli się między innymi prawnicy, rektorzy uczelni wyższych, ekonomiści czy publicyści. W tej ważnej sprawie postanowił wypowiedzieć się także prof. Leszek Balcerowicz. Artykuł z wywiadem, którego udzielił pan profesor można było przeczytać we wtorkowym wydaniu Gazety Wyborczej.

Argumentacja prawna

Do słów wypowiedzianych przez prof. Leszka Balcerowicza postanowił odnieść się Wojciech Bochenek, radca prawny z kancelarii Bochenek i Wspólnicy. Warto podkreślić, że stanowisko pana mecenasa odnosi się do słów pana profesora jedynie w zakresie dotyczącym spraw frankowych.

Pan profesor Leszek Balcerowicz w swojej wypowiedzi wielokrotnie odnosił się do konstytucji, jednocześnie przy tym podważając przysługuje konsumentom, jako słabszej stronie umownej prawa. Przypomnijmy, konstytucja w art.76 odnosi się do objęcia szczególną ochroną konsumenta. Takie stanowisko zostało już mocno ugruntowane w dyrektywie 93/13 wskazując jednoznacznie, że konsument jest tą słabszą pozycją w obrocie z profesjonalnym podmiotem, jakim w tym przypadku jest bank. Warto również przytoczyć w tym miejscu orzecznictwo TSUE czy Sądu Najwyższego, które od dłuższego już czasu prezentują stanowisko jak najbardziej prokonsumenckie.

Pan Profesor wyraził swoje zdanie również w zakresie błędnej interpretacji przesłanek abuzywności uregulowanej w kodeksie cywilnym. W tym przypadku należy powiedzieć o wszystkich czterech przesłankach, które na to wskazują. Mianowicie są to – dobre obyczaje, rażące naruszenie interesów konsumenta, brak indywidualnych ustaleń umownych z konsumentem oraz posiadanie statusu konsumenta. Poddając rozważaniom te tezy należy potraktować je łącznie -jako całość, czego pan profesor niestety nie uczynił, odnosząc się tylko do dwóch pierwszych.

Tezy prof. Belcerowicza a stanowisko TSUE

Warto wskazać, że sądy poddają dokładnej analizie spełnienie bądź brak spełnienia tych przesłanek a łączne ich spełnienie daje podstawy do zakwestionowania całej umowy, czego konsekwencją jest ustalenie nieważności umowy kredytowej. Przypomnijmy, w roku ubiegłym sądy w ponad 90% uznały zapisy umowne za abuzywne. Podważanie tych orzeczeń, w naszej ocenie jest zupełnie niezasadne. Pokazują to choćby liczne, korzystne wyroki w sprawach frankowych czy wspomniane wcześniej statystyki wskazujące bezsprzecznie na korzyść Frankowiczów.

Pan Profesor odniósł się do jeszcze jednej istotnej kwestii. Mianowicie, postawił tezę, że ocenie prawnej powinny podlegać również zasady ekonomii. W ocenie mecenasa Bochenka jest to twierdzenie nie mające podstaw prawnych, bowiem orzeczenia dotyczące Frankowiczów czy mająca zapaść uchwała, będą spójne z prawem krajowym i unijnym.

Ważnym zagadnieniem do którego mec. Bochenek postanowił się odnieść jest postawiona przez pana Balcerowicza teza, że orzecznictwo TSUE nic nie zmieniło w zakresie wykładni prawa, w szczególności w sprawach frankowych oraz obawa, że spory te mocno uderzą w gospodarkę naszego kraju. W ocenie mec. Bochenka:

Bankowcy przewidywali, armagedon, upadek polskiej gospodarki i zapaść sektora bankowego. Wyrok zapadł, życie toczy się dalej, banki i gospodarka funkcjonują normalnie. Można zadać sobie pytanie, co się więc zmieniło? Odpowiedź jest krótka – od publikacji wyroku TSUE, zdecydowana większość spraw w sądach kończy się pozytywnie dla kredytobiorców.

Ostatnim aspektem, do którego odnosi się mec. Bochenek jest pewien niepotrzebny, pewnego rodzaju podział na kredytobiorców frankowych i złotowych. Pamiętajmy, że zarówno jedni jak i drudzy są konsumentami, a co za tym idzie, kredytobiorcom złotowym należy się taka sama ochrona. Warto przy tej okazji  wspomnieć, że w umowach złotowych również znajdują się zapisy abuzywne w zakresie ustalania wysokości oprocentowania. W konsekwencji, należy uznać że Frankowicze i ich toczące się spory niejako „przecierają szlaki” w zakresie dochodzenia swoich praw na drodze sądowej być może szerzej grupie konsumentów. Tak więc próba dzielenia społeczeństwa w żadnym wypadku nie znajduje tu uzasadnienia.

Całość artykułu jest dostępna dla subskrybentów Gazety Wyborczej pod tym linkiem.

Czytaj również


Niepewna sytuacja banków i kredytobiorców w kontekście kredytów złotowych

Były prezes PKO BP S.A. Zbigniew Jagiełło podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie wskazał, że

Czytaj więcej
frankowicze-sierpien

Frankowicze w sierpniu wygrali 92 procent spraw

W sierpniu zapadło znacznie mniej orzeczeń w porównaniu do rekordowego lipca i czerwca. Wygrane natomiast

Czytaj więcej
kredyt-zlotowy

Złotówkowicze także ruszą do sądów?

Nie tylko Frankowicze mogą czuć się oszukani. Niedozwolone zapisy umowne znajdują się również w umowach

Czytaj więcej
SN

Frankowicze nadal oczekują na Uchwałę Sądu Najwyższego

Posiedzenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego odbyło się w planowanym terminie 2. września 2021r., mimo wszystko

Czytaj więcej