Prawomocne unieważnienie umowy frankowej to ogromny sukces, jednak często nie jest to ostateczny koniec sporu z instytucją finansową. Banki, szukając sposobów na zminimalizowanie swoich strat, coraz częściej decydują się na wytaczanie kontrpozwów. Żądają w nich zwrotu udostępnionego kapitału, a niekiedy również dodatkowego wynagrodzenia w postaci waloryzacji.

Jak bronić się przed takimi roszczeniami? Przeanalizujmy orzeczenia dotyczące Raiffeisen Bank oraz Erste Bank. Oba wyroki zapadły przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga w Warszawie w sprawach frankowiczów z Warszawy i są zgodne z ugruntowaną linią orzecznicza oraz wytycznymi TSUE.

Pozew Raiffeisen Bank o zwrot kapitału – obrona frankowiczów z Warszawy przez zarzut potrącenia

W jednej z prowadzonych spraw, bank Raiffeisen pozwał frankowiczów z Warszawy o zapłatę blisko 300 tys. zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Kwota ta stanowiła równowartość udzielonego kredytu, udostępnionego na podstawie umowy uznanej wcześniej za nieważną.

Prawa banku do odzyskania samego kapitału (bez odsetek i prowizji) nikt nie kwestionuje.  W omawianej sprawie natomiast kluczowa była  przyjęta strategia procesowa, oparta o zastosowanie zarzut potrącenia.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych

Co to oznacza w praktyce?

  • Wykazano, że roszczenie banku (o zwrot kapitału) zbiega się z roszczeniem frankowicza (o zwrot wpłaconych rat i skapitalizowanych odsetek).
  • Złożono oświadczenie o potrąceniu, które doprowadziło do wzajemnego skompensowania i umorzenia tych wierzytelności.

Sąd w całości oddalił powództwo Raiffeisen Banku. Stwierdził jednoznacznie, że po stronie instytucji finansowej nie istnieje już żadna niezaspokojona wierzytelność, a roszczenie wygasło wskutek skutecznego potrącenia. Dodatkowo, bank musiał zwrócić frankowiczom z Warszawy koszty zastępstwa procesowego.

Sędzia uderzający młotkiem podczas rozprawy dotyczącej kredytów frankowych

Erste Bank a waloryzacja kapitału – TSUE staje po stronie konsumentów

Druga sprawa dotyczyła pozwu wytoczonego przez Erste Bank (dawniej Santander Bank). Instytucja ta nie tylko domagała się zwrotu kapitału, ale również wysunęła roszczenie o zapłatę dodatkowych kwot z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (tzw. waloryzacja kapitału za zmianę wartości pieniądza w czasie).

Po tym, jak główna umowa kredytowa została ostatecznie unieważniona w osobnym postępowaniu, bank wycofał się z żądania zwrotu samego kapitału, ale podtrzymał roszczenie o waloryzację.

Jaki był finał sprawy frankowiczów z Warszawy z Erste bankiem?

Sąd stanowczo oddalił roszczenia banku, opierając się na ugruntowanym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE (w tym głośnych wyrokach C-520/21 oraz C-488/23). W uzasadnieniu podkreślono, że:

  • Bankowi nie przysługuje żadne roszczenie ponad zwrot nominalnej kwoty udostępnionego kapitału.
  • Żądanie waloryzacji świadczenia lub wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału jest całkowicie niedopuszczalne i podważałoby ochronny charakter dyrektywy 93/13, chroniącej konsumentów.
Siedziba banku jako ilustracja spraw frankowiczów związanych z pozwami o zwrot kapitału

Co te wyroki oznaczają dla frankowiczów z Warszawy?

Dla frankowiczów z Warszawy i okolic, którzy procesują się w warszawskich sądach, płyną z tych spraw bardzo jasne i optymistyczne wnioski. Sądy powszechne w całej Polsce konsekwentnie stosują prokonsumencką wykładnię TSUE.

  1. Powództwo banku to nie wyrok: Sam fakt otrzymania pozwu banku o zwrot kapitału nie oznacza konieczności natychmiastowej zapłaty. Odpowiednia strategia, taka jak oświadczenie o potrąceniu, pozwala na sprawne i bezgotówkowe rozliczenie nieważnej umowy.
  2. Koniec mitu waloryzacji: Warszawscy frankowicze nie muszą obawiać się roszczeń banków o dodatkowe wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Te żądania są masowo oddalane przez sądy jako bezpodstawne.

Każda sprawa frankowa wymaga jednak profesjonalnej i zindywidualizowanej analizy prawnej, aby właściwie zabezpieczyć interesy majątkowe kredytobiorcy. Nie ryzykuj, powierz swoją sprawę doświadczonym prawnikom.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Czy po unieważnieniu umowy w Warszawie bank może żądać dodatkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału?

Nie. Zgodnie z jednoznacznymi orzeczeniami TSUE (m.in. C-520/21), instytucjom finansowym nie przysługuje prawo do żądania jakichkolwiek dodatkowych opłat, waloryzacji ani wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy frankowej. Bank może domagać się wyłącznie zwrotu wypłaconej w przeszłości kwoty nominalnej.

Na czym polega zarzut potrącenia w sprawie frankowej?

Zarzut potrącenia to prawny mechanizm obronny. Polega on na przeciwstawieniu długu kredytobiorcy (obowiązek zwrotu kapitału udostępnionego przez bank) wierzytelności kredytobiorcy (kwoty nadpłacone w ratach i prowizjach na rzecz banku). Skuteczne potrącenie prowadzi do wzajemnego zredukowania lub całkowitego umorzenia tych roszczeń, co chroni frankowicza przed koniecznością fizycznego oddawania pieniędzy bankowi.

Czy jako frankowicz z Warszawy powinienem obawiać się powództwa banku?

Nie należy się go obawiać, ale trzeba się do niego odpowiednio przygotować. Pozwy banku są ich standardowym działaniem, mającym na celu wywarcie presji psychologicznej oraz przerwanie biegu przedawnienia. Przy wsparciu doświadczonej kancelarii frankowej, takie pozwy są skutecznie oddalane lub prowadzą jedynie do sprawiedliwego kompensowania wzajemnych roszczeń bez negatywnych konsekwencji finansowych dla konsumenta.