Jeśli spłacałeś kredyt we frankach szwajcarskich i masz już w ręku prawomocny wyrok unieważniający umowę, pamiętaj jednak, że to nie koniec Twoich relacji z bankiem. Wyjaśniamy, dlaczego liczenie na przedawnienie roszczeń to pułapka i jak bezpiecznie przeprowadzić ostateczne rozliczenie kredytu frankowego, by uniknąć dotkliwych strat finansowych.

Po unieważnieniu umowy musisz zwrócić bankowi otrzymany kapitał, a bank oddaje Ci wpłacone raty. Unikanie rozliczenia i liczenie tylko na zarzut przedawnienia to ogromne ryzyko. Prawo pozwala sądom zignorować ten zarzut, co grozi zapłatą wysokich odsetek i kosztów sądowych. Najbezpieczniejszym sposobem na ostateczne zamknięcie sprawy jest złożenie bankowi oświadczenia o potrąceniu wierzytelności jeszcze przed otrzymaniem pozwu.

Czy po wygranej sprawie musisz oddać bankowi kapitał?

Tak, po stwierdzeniu przez sąd, że Twoja umowa jest nieważna, musisz zwrócić bankowi samą kwotę kredytu bez kosztów. Wynika to z faktu, że w polskim prawie obowiązuje tak zwana zasada dwóch kondykcji. Oznacza to, że po unieważnieniu dokumentu obie strony muszą zwrócić sobie to, co nawzajem sobie wpłaciły.

Mówiąc prościej: jeśli w Twojej umowie kredytowej znajdowały się niedozwolone lub sprzeczne z prawem postanowienia, po unieważnieniu umowy oddajesz bankowi wyłącznie otrzymany kapitał. Z kolei bank powinien zwrócić Ci wszystkie nadpłacone raty, odsetki, prowizje oraz koszty ubezpieczenia kredytu.

Dlaczego przedawnienie roszczeń banku to ryzykowna strategia?

Sądy bardzo często odrzucają zarzut przedawnienia, uznając, że zwalnianie konsumenta z obowiązku zwrotu samej kwoty kredytu jest niesprawiedliwe. Kredytobiorcy nierzadko odmawiają rozliczenia się z bankiem po wygranym procesie. Czekają, aż instytucja finansowa złoży pozew o zwrot kapitału, a następnie próbują bronić się, twierdząc, że minął już na to ustawowy czas.

To niezwykle ryzykowna ścieżka. Zgodnie ze znowelizowanymi w 2018 roku przepisami Kodeksu cywilnego, sędzia dysponuje narzędziem pozwalającym mu zignorować przedawnienie roszczeń banku. Robi to, gdy wymagają tego względy słuszności. Sąd szczegółowo ocenia całą sytuację. Sprawdza między innymi to, czy celowo unikałeś rozliczenia, choć byłeś do tego wzywany, oraz jak długo trwała Twoja zwłoka.

grafika-waga-w-bibliotece

Jak polskie sądy oceniają strategię wyczekiwania?

Orzecznictwo sądów powszechnych wyraźnie zmierza w kierunku wyważenia interesów obu stron, a nie ślepego karania banków. Sędziowie coraz częściej opierają się na wytycznych Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stoi na stanowisku, że darmowy kredyt  to dostateczna ochrona konsumenta, ale brak zwrotu otrzymanego kapitału byłoby niesprawiedliwe.

Dlaczego odpowiednie zaplanowanie działań jest tak ważne, doskonale tłumaczy mec. Wojciech Bochenek z naszej kancelarii.

Oparcie argumentacji obronnej konsumenta w pozwie wytoczonym przez bank wyłącznie na zarzucie przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału, przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek rozliczenia się z bankiem, to strategia, którą oceniam jako wysoce ryzykowną. Moja rekomendacja w takich sprawach sprowadzała się do przyjęcia strategii polegającej na rozliczeniu się z bankiem np. potrąceniem lub innym wykazaniem zwrotu kapitału. Natomiast zarzut przedawnienia mógł być                                                          podniesiony jako argument dodatkowy, ale nie jedyny.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Co powinieneś zrobić, aby bezpiecznie zablokować działania banku?

Jedyną w pełni skuteczną i bezpieczną metodą na uniknięcie pozwu ze strony banku jest złożenie oświadczenia o potrąceniu. Jest to oficjalne pismo, w którym potrącasz własny dług czyli kapitał który dostałeś z długiem, który bank ma wobec Ciebie czyli sumą wszystkich nadpłaconych rat. Robisz to, zanim instytucja finansowa zdąży wejść na drogę sądową.

grafika-panorama-warszawy

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Czy po unieważnieniu umowy frankowej muszę oddać bankowi kapitał? 

Tak, musisz zwrócić bankowi dokładnie taką kwotę, jaką wypłacono Ci na starcie kredytu. Zgodnie z prawem, po unieważnieniu umowy obie strony oddają sobie to, co nawzajem otrzymały – Ty zwracasz sam kapitał, a bank oddaje Ci wpłacone raty i prowizje.

Czy po unieważnieniu umowy frankowej muszę oddać bankowi kapitał? 

Tak. Sędzia może zignorować ten zarzut, jeśli uzna go za rażąco niesprawiedliwy. Celowe unikanie zwrotu kapitału to ogromne ryzyko – jeśli sąd odrzuci przedawnienie, zapłacisz wysokie odsetki i koszty procesu. 

Artykuł powstał na podstawie materiałów opublikowanych w serwisach biznes.pap.pl, prawo.pl oraz xyz.pl