Przepisy dotyczące sankcji kredytu darmowego mogą wejść w nowy etap. Projekt nowej ustawy o kredycie konsumenckim, przygotowany w związku z wdrożeniem unijnej dyrektywy CCD II, zakłada odejście od dotychczasowego modelu, w którym sankcja działała w formule „wszystko albo nic”. W jego miejsce ma pojawić się system kilku rodzajów sankcji, uzależnionych od rodzaju i wagi naruszenia. To zmiana ważna zarówno dla konsumentów, jak i dla banków, ponieważ dotyczy jednego z najbardziej spornych obszarów rynku kredytów konsumenckich.
Nowa wersja projektu, przedstawiona po konsultacjach i uzgodnieniach międzyresortowych, utrzymuje kierunek zwiększania ochrony klientów, ale jednocześnie próbuje bardziej szczegółowo uporządkować sytuacje, w których sankcja może być stosowana. W praktyce oznacza to, że sankcja kredytu darmowego ma pozostać istotnym instrumentem ochrony konsumenta, lecz jej konstrukcja stanie się bardziej złożona.
Jak dziś działa sankcja kredytu darmowego i dlaczego budzi tak duże emocje?
Obowiązująca sankcja kredytu darmowego polega na tym, że w przypadku naruszenia przez kredytodawcę określonych obowiązków konsument może spłacić wyłącznie kapitał kredytu bez odsetek, prowizji i innych kosztów. Mechanizm ten ma charakter sankcyjny i ma zniechęcać instytucje finansowe do naruszania przepisów.
Dotychczas regulacja była stosunkowo prosta jeśli sąd stwierdził naruszenie wskazane w ustawie, sankcja była stosowana w pełnym zakresie. W praktyce oznaczało to brak możliwości jej „złagodzenia”, nawet w sytuacjach, gdy uchybienie miało charakter mniej istotny.
Jednocześnie skala sporów dotyczących tego mechanizmu stale rośnie. W obrocie sądowym funkcjonują tysiące spraw dotyczących sankcji kredytu darmowego, co pokazuje, jak duże znaczenie ma ona dla ochrony konsumentów.
Jak projekt ustawy zmienia sankcję kredytu darmowego?
Nowy projekt odchodzi od jednolitego modelu sankcji kredytu darmowego i przewiduje trzy odrębne jej warianty. Oprócz klasycznej sankcji kredytu darmowego mają pojawić się także bardziej dotkliwa sankcja kredytu darowanego oraz sankcja częściowa, określana jako kredyt „półdarmowy”.
Najdalej idącą konsekwencją ma być kredyt darowany, czyli sytuacja, w której konsument nie zwraca ani kapitału, ani odsetek, ani żadnych innych kosztów. Z kolei przy sankcji częściowej kredyt byłby spłacany, ale odsetki zostałyby ograniczone do połowy odsetek umownych. Taka konstrukcja ma służyć różnicowaniu skutków prawnych w zależności od tego, jak poważne było naruszenie po stronie kredytodawcy.
To jedna z najważniejszych zmian w całym projekcie, ponieważ dotychczas sądy nie miały możliwości różnicowania sankcji w zależności od skali uchybienia.
Dlaczego projekt rozszerza zakres sytuacji objętych sankcją kredytu darmowego?
Już pierwsza wersja projektu przewidywała, że sankcja kredytu darmowego obejmie również obszary, które wcześniej nie były nią objęte. Chodziło m.in. o uchybienia przy badaniu zdolności kredytowej, nieprawidłowości w treści umów o kredyt wiązany, brak odpowiednich informacji o zmianach umowy czy brak określonych informacji dotyczących przekroczenia w rachunku.
W nowej wersji projektu doprecyzowano zwłaszcza przesłanki związane z oceną zdolności kredytowej. Wskazano, że naruszenie może polegać na braku uzyskania informacji o dochodach i wydatkach konsumenta, braku sprawdzenia baz danych albo braku udokumentowania samej oceny zdolności kredytowej. To właśnie ten obszar od początku budził największe kontrowersje.
Dlaczego obowiązek informacyjny ma tak duże znaczenie dla sankcji kredytu darmowego?
W ocenie mec. Wojciecha Bochenka procedowane zmiany bardzo mocno akcentują obowiązki informacyjne banków wobec konsumentów zarówno na etapie reklamy, jak i przed zawarciem umowy.
Nie tylko przy reklamowaniu usług kredytowych, ale także informacji przekazywanych konsumentowi przed zawarciem umowy kredytowej. To bardzo dobry ruch, bo element realizacji obowiązku informacyjnego ciążącego na banku względem konsumenta często jest przedmiotem sporu w sądach. Niedopełnienie lub nienależyte przedstawienie przez bank danych obrazujących skutki finansowe kredytu mogą wpływać na decyzje konsumenta o zawarciu umowy.
To istotna uwaga, bo w praktyce właśnie jakość i kompletność informacji przekazanych klientowi często decydują o tym, czy sąd uzna, że bank prawidłowo wykonał swoje obowiązki. Projekt wzmacnia więc znaczenie przejrzystości i kompletności informacji jako elementu ochrony konsumenta.
Czy nowy projekt rzeczywiście pozwala lepiej różnicować sankcje?
Jednym z głównych postulatów zgłaszanych wobec obecnej regulacji było wprowadzenie możliwości bardziej proporcjonalnego reagowania na naruszenia. Chodziło o to, by drobne uchybienia nie prowadziły automatycznie do pełnej utraty prawa do odsetek i innych kosztów.
Mec. Wojciech Bochenek zwraca uwagę, że sama idea zróżnicowania sankcji jest interesująca i odpowiada na realne potrzeby rynku.
Jednak zaproponowane zmiany wyraźnie odróżniają sankcję pełną pozbawiającą bank prawa do wynagrodzenia z tytułu umowy oraz sankcję polegającą na pozbawieniu banku połowy odsetek, za naruszenia o charakterze mniejszej wagi.
Oznacza to, że ustawodawca rzeczywiście próbuje inaczej traktować naruszenia poważniejsze i mniej doniosłe. Jednocześnie projekt nie pozostawia sądom szerokiej swobody w dowolnym dostosowywaniu sankcji kredytu darmowego do konkretnej sprawy.
Czy sąd będzie mógł samodzielnie miarkować sankcję kredytu darmowego?
To jeden z kluczowych punktów projektowanych zmian. Choć konstrukcja kilku rodzajów sankcji sugeruje większą elastyczność, w ocenie mec. Wojciecha Bochenka projekt nie daje sądom ogólnej możliwości dowolnego miarkowania sankcji. Możliwość miarkowania ma się pojawić jedynie w wąsko określonym zakresie, dotyczącym naruszeń związanych z oceną zdolności kredytowej. Także w tym przypadku nie będzie to działać automatycznie.
Miarkowania sankcji pojawia się jedynie w zakresie regulacji zawartej w art. 66 ust. 5 w przedmiocie naruszeń związanych z udzieleniem kredytu lub zwiększeniem całkowitej kwoty kredyty z naruszeniem obowiązków związanych z oceną zdolności kredytowej konsumenta. Natomiast miarkowanie sankcji nie działa automatycznie i muszą zostać spełnione dwie przesłanki, czyli bank nie uwzględnił uprawnienia konsumenta o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, a w procesie sądowym złożył wniosek o skorzystanie z tego mechanizmu.
W praktyce oznacza to, że projekt wprowadza bardziej rozbudowaną strukturę sankcji, ale nie daje sądowi pełnej swobody w ich kształtowaniu.
Dlaczego sankcja kredytu darowanego budzi szczególne kontrowersje?
Projekt pozostawia również najbardziej surowy wariant sankcji, czyli kredyt darowany. Ma on być stosowany wtedy, gdy kredyt został udzielony bez wniosku i zgody klienta. To rozwiązanie budzi wątpliwości sektora finansowego, ponieważ dotyczy sytuacji skrajnych, które według krytyków projektu w praktyce niemal nie występują.
Jednocześnie pojawiają się obawy, czy sam podpis pod umową będzie zawsze traktowany jako wystarczający przejaw zgody na zawarcie kredytu. To może prowadzić do prób kwestionowania ważności lub skuteczności umów na tle wymogu dodatkowej zgody.
Czy nowy projekt zmienia charakter sankcji kredytu darmowego z punktu widzenia ochrony konsumenta?
W ocenie mec. Wojciecha Bochenka istotne znaczenie ma to, że mimo przebudowania konstrukcji sankcji projekt zachowuje jej podstawowe założenia. Nadal ma ona być skuteczna, odstraszająca i proporcjonalna, przy czym to ustawodawca przesądza o jej ostatecznym kształcie.
W tym zakresie sam charakter sankcji nie ulegnie zmianie, dalej ma być ona skuteczna, odstraszająca i proporcjonalna do naruszenia, natomiast o tym charakterze decyduje ustawodawca przy pracach legislacyjnych. Po stronie sądów jest jedynie zobowiązanie do stosowania obowiązującego prawa zgodnie z jego brzmieniem i wykładnią, w szczególności tą wypracowana przez TSUE.
To ważne, ponieważ pokazuje, że nowy model nie oznacza rezygnacji z ochronnej funkcji SKD, lecz próbę jej bardziej szczegółowego uporządkowania.
Co może oznaczać nowy projekt dla klientów i banków?
Projekt nowych przepisów o kredycie konsumenckim może istotnie zmienić sposób funkcjonowania sankcji kredytu darmowego. Najważniejszą zmianą jest odejście od jednolitego modelu sankcji i wprowadzenie kilku poziomów odpowiedzialności kredytodawcy od kredytu darowanego, przez klasyczną sankcję kredytu darmowego, po sankcję częściową.
Z perspektywy konsumenta kluczowe znaczenie będzie miało dalsze wzmocnienie obowiązków informacyjnych banków oraz bardziej szczegółowe określenie naruszeń związanych z oceną zdolności kredytowej. Z perspektywy praktyki sądowej ważne pozostaje jednak to, że projekt tylko w ograniczonym zakresie przewiduje możliwość miarkowania sankcji przez sąd.
Jeżeli proponowane przepisy wejdą w życie w obecnym kształcie, spory o sankcję kredytu darmowego nie znikną. Mogą natomiast wejść w nową fazę, w której jeszcze większego znaczenia nabierze precyzyjna ocena rodzaju naruszenia, zakresu obowiązku informacyjnego i warunków zastosowania określonego rodzaju sankcji.
Więcej na temat planowanych zmian w zakresie sankcji kredytu darmowego przeczytasz w artykule onet.pl