Dzień 16 kwietnia 2026 roku zapowiada się jako jedna z najważniejszych dat w historii sporów dotyczących kredytów frankowych przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To właśnie tego dnia zapadną wyroki w trzech kluczowych polskich sprawach zainicjowanych przez Sąd Okręgowy w Warszawie, które mogą fundamentalnie zmienić zasady rozliczeń między bankami a konsumentami.
Przedmiotem rozstrzygnięcia jest ocena dopuszczalności określonych działań procesowych stosowanych przez banki. Chodzi w szczególności o próby dochodzenia roszczeń już przedawnionych, wykorzystywanie oświadczeń składanych przez konsumentów oraz wnoszenie tzw. pozwów warunkowych. Każdy wyrok TSUE w tych sprawach może wyznaczyć standard ochrony konsumenta i granice działania instytucji finansowych. Nadchodzące orzeczenia rozstrzygną więc, czy bank jako profesjonalny podmiot powinien w pełni ponosić skutki przekroczenia terminów dochodzenia roszczeń, czy też może przerzucać ryzyko na konsumenta.
Poniżej przedstawiamy opis trzech spraw frankowych, które już 16 kwietnia zostaną rozstrzygnięte przez TSUE!
Czy wyrok TSUE ukróci stosowanie „pozwów warunkowych” przez banki? (Sprawa C-752/24 Jangielak)
Pierwsze z omawianych postępowań dotyczy dopuszczalności tzw. pozwów warunkowych (asekuracyjnych), które banki wnoszą w trakcie trwania innych procesów. W centrum tego sporu znajduje się strategia procesowa mBanku, który uczestnicząc w pozwie grupowym, oficjalnie podtrzymuje stanowisko o ważności zawartej umowy kredytowej. Jednocześnie jednak, dążąc do zabezpieczenia swoich interesów przed upływem terminów przedawnienia roszczeń, bank zdecydował się na wytoczenie odrębnego powództwa o zapłatę. Ma ono charakter specyficzny, ponieważ bank domaga się zwrotu środków wyłącznie pod warunkiem, że w pierwotnym procesie dotyczącym ważności umowy frankowej zapadnie wyrok stwierdzający jej nieważność.
Taka dwutorowość działań budzi poważne zastrzeżenia prawne, ponieważ konsumenci argumentują, że pozew o takim charakterze nie powinien przerywać biegu przedawnienia roszczeń banku. Wskazuje się, że takie działanie nie stanowi bezpośredniego dochodzenia należności, lecz jest jedynie elementem strategii procesowej profesjonalnego podmiotu. Nadchodzący wyrok TSUE rozstrzygnie, czy profesjonalny podmiot może budować taką dwutorową linię procesową, która paraliżuje obronę frankowiczów i wprowadza chaos prawny w relacji konsument-przedsiębiorca.
Przedawnienie roszczeń banku a klauzula słuszności – co orzeknie wyrok TSUE? (Sprawa C-753/24 Rzepacz)
Druga sprawa dotyczy sporu między bankiem PKO BP a konsumentami, którzy skutecznie podważyli swoją umowę kredytową z 2007 roku. Istotą problemu jest próba ominięcia przez bank trzyletniego terminu przedawnienia roszczeń za pomocą tzw. klauzuli słuszności. W tej konkretnej sprawie bank wystąpił z pozwem o zwrot kapitału niemal rok po upływie ustawowego terminu.
Sąd odsyłający ma jednak wątpliwości, czy taka swoboda sędziowska nie narusza unijnej zasady pewności prawa. Ten konkretny wyrok TSUE odpowie na pytanie, czy bank jako profesjonalista musi ponosić pełne konsekwencje własnych zaniedbań terminowych, czy też może przerzucać ryzyko opieszałości na frankowicza, utrzymując go w stanie permanentnego zagrożenia procesowego.
Czy oświadczenie konsumenta o skutkach nieważności to uznanie długu? Kolejny wyrok TSUE (Sprawa C-901/24 Falucka)
Trzeci z wniosków prejudycjalnych koncentruje się na skutkach procesowych oświadczeń składanych przez frankowiczów w toku ich przesłuchań przed sądem. W sprawie frankowej przeciwko mBankowi powódka w 2019 r. zadeklarowała, iż ma świadomość skutków nieważności umowy oraz akceptuje obowiązek zwrotu otrzymanego kapitału. Bank, wnosząc powództwo dopiero w grudniu 2022 r., argumentował, że oświadczenie to stanowiło uznanie roszczenia, prowadzące do przerwania biegu przedawnienia i tym samym otwierające możliwość dochodzenia roszczeń w wydłużonym czasie. Sąd Okręgowy zauważył jednak, że takie oświadczenia były często wymuszane ówczesną praktyką orzeczniczą. Nadchodzący wyrok TSUE rozstrzygnie, czy informacyjna rola oświadczenia konsumenta może być wykorzystywana przez banki jako narzędzie do wydłużania terminów dochodzenia roszczeń o zwrot kapitału.
Jakie znaczenie mogą mieć te wyroki dla frankowiczów?
Spodziewane na 16 kwietnia 2026 roku rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej mogą w istotny sposób uporządkować sytuację prawną frankowiczów, wyznaczając jednoznaczne zasady rozliczeń po unieważnieniu wadliwych umów kredytowych. Ich znaczenie polega nie tylko na wpływie na indywidualne sprawy, lecz także na ograniczeniu rozbieżności interpretacyjnych i zakończeniu wieloletniej niepewności po stronie konsumentów. W praktyce orzeczenia te mogą skutkować oddalaniem roszczeń banków z uwagi na ich przedawnienie, co jednocześnie podkreśli konsekwencje braku terminowych działań po stronie instytucji finansowych.
Ostatecznie orzeczenia TSUE możgą stanowić istotny krok w kierunku ujednolicenia praktyki sądowej oraz przywrócenia równowagi między bankami a frankowiczami.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ):
Kiedy zapadną wyroki TSUE w opisanych sprawach?
Rozstrzygnięcia w trzech kluczowych sprawach (C-752/24, C-753/24 oraz C-901/24) zostaną ogłoszone 16 kwietnia 2026 roku. Jest to data przełomowa, ponieważ Trybunał odniesie się do problemu przedawnienia roszczeń banków.