Wyrok TSUE, który ma zostać wydany 16 kwietnia 2026 roku w sprawie Rzepacz (C-753/24), może mieć przełomowe znaczenie dla sporów dotyczących kredytów frankowych. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma rozstrzygnąć, czy sądy krajowe mogą pomijać przedawnienie roszczeń banku, powołując się na tzw. względy słuszności.
Sprawa Rzepacz koncentruje się na granicach ochrony konsumenta w sytuacji, gdy bank jako profesjonalny uczestnik rynku dochodzi roszczeń po upływie ustawowego terminu. Wyrok TSUE ma odpowiedzieć na pytanie, czy takie działanie jest dopuszczalne w świetle prawa unijnego, w szczególności Dyrektywy 93/13.
Jak powstał spór w sprawie Rzepacz dotyczący kredytów frankowych?
Spór w sprawie C-753/24 Rzepacz dotyczy umowy kredytu frankowego, którą konsumenci zawarli w 2007 roku z ówczesnym Nordea Bank Polska S.A., którego następcą prawnym jest PKO BP. Kwota kredytu wynosiła 157 958 CHF i została przeznaczona na zakup lokalu mieszkalnego, przy czym mechanizm umowy frankowej zakładał wypłatę środków w złotych po kursie kupna banku, a spłatę rat po kursie sprzedaży z tabeli bankowej. W praktyce oznaczało to, że bank przekazał frankowiczom do dyspozycji kwotę 333 000 PLN.
Umowa kredytu była wykonywana, aż do 29 maja 2017 roku, kiedy to konsumenci złożyli reklamację, po raz pierwszy kwestionując uczciwość warunków kontraktu i podnosząc jego nieważność. Kilka miesięcy później, w październiku 2017 roku, klienci wystąpili z pozwem o zwrot wpłaconych rat, co ostatecznie doprowadziło do wydania wyroku przez Sąd Okręgowy w Warszawie w czerwcu 2023 roku, który uznał umowę frankową za nieważną w całości z powodu obecności niedozwolonych klauzul przeliczeniowych.
Na czym polega konflikt o przedawnienie w sprawie Rzepacz?
Kluczowy spór w sprawie Rzepacz powstał w grudniu 2021 roku, kiedy bank wystąpił z pozwem o zwrot kapitału wraz z odsetkami, traktując wypłacone środki jako świadczenie nienależne po upadku umowy.
Frankowicze podnieśli zarzut przedawnienia, wskazując, że bank jako przedsiębiorca miał trzy lata na dochodzenie roszczeń. Ich zdaniem termin ten upłynął z końcem 2020 roku, ponieważ bank miał wiedzę o kwestionowaniu umowy już w 2017 roku, w związku ze złożoną reklamacją.
Sprawa Rzepacz ujawnia zatem istotny problem praktyczny w sprawach o kredyty frankowe moment rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń banku oraz skutki jego upływu.
Jakie stanowisko zajmuje bank w sprawie Rzepacz?
Bank broni się twierdząc, że całkowita utrata kapitału byłaby sankcją zbyt surową, a opóźnienie w złożeniu pozwu było niewielkie. Instytucja finansowa stara się przekonać sąd do zastosowania art. 117¹ polskiego kodeksu cywilnego, który pozwala zignorować upływ przedawnienia, jeśli wymagają tego tzw. względy słuszności. Sąd Okręgowy w Warszawie nabrał jednak poważnych wątpliwości, czy takie ratowanie umowy przez bank jest zgodne z unijną Dyrektywą 93/13. Trybunał ma teraz rozstrzygnąć, czy zasada pewności prawa i skutecznej ochrony konsumenta pozwala na to, by bank, który sam wprowadził do umowy nieuczciwe warunki, mógł unikać skutków przedawnienia swoich roszczeń powołując się na względy słuszności.
Jakie wątpliwości ma sąd krajowy w sprawie Rzepacz?
Sąd Okręgowy w Warszawie ma wątpliwości, czy przepisy pozwalające pominąć przedawnienie ze względów słuszności są zgodne z Dyrektywą 93/13 oraz zasadami pewności prawa i ochrony konsumenta. Wskazuje, że ogólne pojęcia, takie jak „względy słuszności” czy „zasady współżycia społecznego”, dają sądom dużą swobodę, co może prowadzić do nieprzewidywalności dla konsumenta i ryzyka finansowego.
Z drugiej strony sąd rozważa, czy całkowite pozbawienie banku możliwości odzyskania kapitału nie jest sankcją nieproporcjonalną i czy nie narusza jego prawa do sądu.
Jednocześnie podkreśla, że bank jako profesjonalista powinien przewidywać skutki stosowania nieuczciwych klauzul. Wątpliwość sądu sprowadza się zatem do rozstrzygnięcia, czy bank może odwoływać się do zasad słuszności w sytuacji, gdy nieważność umowy frankowej jest bezpośrednim skutkiem jego własnego działania sprzecznego z dobrymi obyczajami.
Jakie pytanie prejudycjalne zadano TSUE w sprawie Rzepacz?
Spodziewane na 16 kwietnia 2026 roku rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej mogą w istotny sposób uporządkować sytuację prawną frankowiczów, wyznaczając jednoznaczne zasady rozliczeń po unieważnieniu wadliwych umów kredytowych. Ich znaczenie polega nie tylko na wpływie na indywidualne sprawy, lecz także na ograniczeniu rozbieżności interpretacyjnych i zakończeniu wieloletniej niepewności po stronie konsumentów. W praktyce orzeczenia te mogą skutkować oddalaniem roszczeń banków z uwagi na ich przedawnienie, co jednocześnie podkreśli konsekwencje braku terminowych działań po stronie instytucji finansowych.
Ostatecznie orzeczenia TSUE możgą stanowić istotny krok w kierunku ujednolicenia praktyki sądowej oraz przywrócenia równowagi między bankami a frankowiczami.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-753/24 będzie miał znaczenie dla tysięcy frankowiczów, ponieważ ostatecznie zdefiniuje zakres ochrony konsumenta przed roszczeniami banków o zwrot kapitału w sytuacjach, gdy są one formalnie przedawnione. Kluczowym aspektem dla frankowiczów jest uzyskanie pewności prawnej, gdyż obecnie konsument, nawet przy ewidentnym upływie 3-letniego terminu przedawnienia dla banku, pozostaje w niepewności, czy sąd krajowy nie zdecyduje się jednak uwzględnić roszczenia instytucji finansowej, powołując się na względy słuszności.
Ponadto wyrok ten może ostatecznie potwierdzić zasadę, że bank jako profesjonalny podmiot dysponujący wyspecjalizowaną obsługą prawną musi zachować należytą staranność w pilnowaniu własnych terminów i nie może czerpać korzyści z własnego, nieuczciwego działania, które doprowadziło do nieważności umowy frankowej.
Jakie znaczenie będzie miał wyrok TSUE dla kredytów frankowych?
Najczęściej zadawane pytania (FAQ):
Czego dotyczy sprawa C-753/24 Rzepacz?
Sprawa dotyczy tego, czy polskie sądy mogą pomijać przedawnienie roszczeń banku o zwrot kapitału kredytu, powołując się na tzw. względy słuszności. Pytanie dotyczy zgodności takich krajowych przepisów z unijną Dyrektywą 93/13.