Wyrok TSUE w sprawie C-744/24 może mieć istotne znaczenie dla osób posiadających kredyty konsumenckie. Spór dotyczył sposobu naliczania odsetek od kredytu, w szczególności sytuacji, w której bank obejmuje oprocentowaniem nie tylko kwotę faktycznie wypłaconą klientowi, ale także skredytowane koszty dodatkowe, takie jak prowizje, opłaty czy składki ubezpieczeniowe.

To rozstrzygnięcie jest ważne również z perspektywy SKD, czyli sankcji kredytu darmowego. Nie oznacza jednak automatycznie, że każda umowa kredytowa będzie mogła zostać podważona. Kluczowe pozostanie to, czy w konkretnej sprawie doszło do naruszenia obowiązków informacyjnych wobec konsumenta oraz czy sąd uzna, że spełnione zostały przesłanki zastosowania sankcji kredytu darmowego.

Czego dotyczył wyrok TSUE w sprawie SKD?

Sprawa, którą zajmował się TSUE, rozpoczęła się przed sądem krajowym i dotyczyła kredytu konsumenckiego zaciągniętego w 2022 r. Kwota wskazana w umowie wynosiła 150 tys. zł, ale konsument faktycznie otrzymał około 133,2 tys. zł. Pozostała część została przeznaczona na składkę ubezpieczeniową, która została skredytowana i doliczona do kwoty podlegającej spłacie.

Problem polegał na tym, że bank naliczał odsetki od całej kwoty 150 tys. zł, a nie wyłącznie od środków realnie wypłaconych konsumentowi. Konsument kwestionował taki mechanizm, wskazując m.in. na nieprecyzyjne określenie podstawy naliczania odsetek, możliwie błędnie wskazaną RRSO oraz sposób informowania o kosztach kredytu. Dochodził prawa do spłaty kredytu bez odsetek i dodatkowych kosztów, powołując się na sankcję kredytu darmowego, a także żądał zwrotu nienależnie pobranych świadczeń.

Monety i banknoty na biurku – finanse, kredyty i sprawy konsumenckie

Co TSUE powiedział o naliczaniu odsetek od kosztów kredytu?

TSUE uznał, że bank nie może pobierać odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z kredytem, jeśli kwoty te nie zostały faktycznie wypłacone konsumentowi. Oznacza to, że w opisanym modelu odsetki powinny być naliczane od kwoty realnie udostępnionej klientowi, a nie od sumy powiększonej o skredytowane koszty, takie jak ubezpieczenie czy prowizja.

Trybunał podkreślił rozróżnienie pomiędzy całkowitą kwotą kredytu a całkowitym kosztem kredytu ponoszonym przez konsumenta. Pierwsze pojęcie odnosi się do środków udostępnionych kredytobiorcy. Drugie obejmuje koszty, które konsument ma ponieść w związku z umową. Tych kategorii nie można ze sobą mieszać, ponieważ prowadziłoby to do zatarcia granicy między kapitałem a kosztami kredytu.

Jednocześnie wyrok TSUE nie oznacza, że bank w ogóle nie może przerzucić kosztów kredytu na konsumenta. Trybunał dopuścił możliwość uwzględnienia ich w cenie kredytu, na przykład poprzez proporcjonalnie wyższe oprocentowanie kwoty rzeczywiście wypłaconej klientowi. Kluczowa jest jednak przejrzystość takiego mechanizmu oraz prawidłowe poinformowanie konsumenta.

Jak wyrok TSUE wpływa na RRSO i obowiązki informacyjne banku?

Wyrok TSUE ma duże znaczenie dla sposobu prezentowania kosztów kredytu, w tym RRSO. Jeżeli bank naliczał odsetki od kwoty obejmującej także koszty kredytu, pojawia się pytanie, czy konsument otrzymał rzetelną i zrozumiałą informację o rzeczywistym zakresie swojego zobowiązania.

W praktyce spór może więc dotyczyć nie tylko samego pobierania odsetek od kosztów, ale również tego, czy umowa w jasny sposób wskazywała, od jakiej kwoty odsetki są naliczane, jak obliczono RRSO oraz jakie koszty składają się na całkowitą kwotę do zapłaty.

To szczególnie ważne w sprawach o SKD, ponieważ sankcja kredytu darmowego jest w polskich przepisach powiązana z naruszeniem określonych obowiązków informacyjnych przez kredytodawcę. Sam wyrok TSUE wzmacnia argumentację konsumentów, ale nie zastępuje indywidualnej oceny konkretnej umowy przez sąd.

Czy wyrok TSUE oznacza automatyczną sankcję kredytu darmowego?

Wyrok TSUE nie przesądza automatycznego zastosowania sankcji kredytu darmowego w każdej sprawie. Trybunał wskazał, że nie można naliczać odsetek od kredytowanych kosztów, ale to sądy krajowe będą oceniać, jakie skutki prawne wynikają z tego w konkretnych umowach.

Oznacza to, że kredytobiorca może powoływać się na wyrok TSUE w sporze z bankiem, ale nadal będzie musiał wykazać, że w jego przypadku doszło do naruszenia przepisów uzasadniających SKD. Sąd będzie analizował treść umowy, sposób przedstawienia kosztów, informacje o RRSO, podstawę naliczania odsetek oraz ewentualne inne uchybienia przy zawieraniu umowy.

Nowoczesne biurowce w centrum miasta – kancelaria prawna i biznes

Dlaczego wyrok TSUE jest ważny dla kredytobiorców?

Mec. Wojciech Bochenek ocenia, że wyrok TSUE potwierdza argumenty podnoszone przez konsumentów w sporach z bankami:

To ważne rozstrzygnięcie, które w jednoznaczny i dosadny sposób zakwestionowało praktykę banków pobierania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu. Po raz kolejny banki zlekceważyły stanowisko konsumentów, twierdząc, że stosowana przez nie praktyka jest zgodna z prawem. Teraz mamy jasne potwierdzenie, że tak nie jest i konsumenci mają prawo odzyskać należne się im roszczenie w postaci zwrotu nadpłaconych rat odsetkowych i innych kosztów okołokredytowych powołując się na sankcję kredytu darmowego. Mam nadzieję, że wyrok TSUE szybko zostanie wdrożony przez sądy krajowe i konsumenci zyskają należną im ochronę w sporach z bankami

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Z perspektywy kredytobiorców najważniejsze jest to, że TSUE zakwestionował praktykę obejmowania oprocentowaniem kosztów, które nie zostały im faktycznie wypłacone. Może to otwierać drogę do dochodzenia zwrotu nadpłaconych odsetek, a w określonych przypadkach także do powoływania się na sankcję kredytu darmowego.

Jakie roszczenia mogą wynikać z wyroku TSUE w sprawie SKD?

Po wyroku TSUE konsumenci mogą analizować swoje umowy pod kątem tego, czy bank naliczał odsetki od kwot przeznaczonych na prowizje, ubezpieczenia lub inne koszty okołokredytowe. Jeżeli tak było, możliwe jest dochodzenie roszczeń o zwrot nadpłaconych odsetek.

Dalej idącym roszczeniem może być powołanie się na SKD, czyli żądanie rozliczenia kredytu tak, jakby był on darmowy  bez odsetek i kosztów należnych kredytodawcy. Taki skutek nie wynika jednak automatycznie z samego faktu naliczania odsetek od kosztów. Konieczne jest wykazanie naruszeń, które zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim mogą prowadzić do zastosowania sankcji kredytu darmowego.

Dlatego wyrok TSUE należy traktować jako istotne wzmocnienie pozycji konsumentów, ale nie jako gwarancję wygranej w każdej sprawie.

Czy wyrok TSUE może doprowadzić do większej liczby spraw o SKD?

Wyrok TSUE może zachęcić kredytobiorców do dokładniejszej analizy swoich umów i kierowania spraw do sądów. Szczególne znaczenie może mieć w przypadku umów zawieranych według powtarzalnych wzorców, w których stosowano podobny mechanizm kredytowania kosztów i naliczania od nich odsetek.

Możliwe jest więc, że sprawy o sankcję kredytu darmowego będą pojawiać się częściej. Jednocześnie trzeba pamiętać, że sądy będą badały każdą umowę osobno. Znaczenie będą miały nie tylko same zapisy dotyczące oprocentowania, ale również sposób przedstawienia konsumentowi informacji o kosztach, RRSO i całkowitej kwocie do zapłaty.

Prawnik podpisujący dokument przy biurku – obsługa prawna i doradztwo

Co oznacza wyrok TSUE dla banków?

Dla banków wyrok oznacza konieczność ponownej oceny praktyk związanych z konstrukcją kredytów konsumenckich. TSUE dopuścił możliwość finansowania kosztów kredytu, ale zakwestionował naliczanie od nich odsetek w taki sposób, jakby były częścią kapitału wypłaconego konsumentowi.

Banki mogą argumentować, że orzeczenie nie otwiera automatycznej drogi do SKD i że ewentualne skutki powinny ograniczać się do zwrotu nadpłaconych odsetek. Z punktu widzenia konsumentów kluczowe będzie jednak to, czy nieprawidłowy mechanizm naliczania odsetek łączył się z naruszeniem obowiązków informacyjnych. To właśnie ten element może przesądzać o możliwości zastosowania sankcji kredytu darmowego.

Podsumowanie: wyroki TSUE, SKD i przyszłość kredytów konsumenckich

Wyrok TSUE w sprawie C-744/24 jasno wskazuje, że bank nie może naliczać odsetek od kosztów kredytu, które nie zostały faktycznie wypłacone konsumentowi. Całkowita kwota kredytu powinna obejmować kapitał udostępniony klientowi, a nie prowizje, ubezpieczenia czy inne opłaty związane z umową.

Nie oznacza to jednak automatycznego zastosowania SKD w każdej sprawie. Sankcja kredytu darmowego nadal wymaga indywidualnej oceny przez sąd i ustalenia, czy doszło do naruszenia obowiązków informacyjnych określonych w przepisach.

Dla kredytobiorców wyrok TSUE może być ważnym argumentem w sporach z bankami, zwłaszcza przy dochodzeniu zwrotu nadpłaconych odsetek i analizie możliwości skorzystania z sankcji kredytu darmowego. Dla rynku kredytów konsumenckich to sygnał, że przejrzystość umów, prawidłowe wyliczanie kosztów oraz jasne informowanie klientów będą miały coraz większe znaczenie.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Czy wyrok TSUE oznacza, że każdy kredyt konsumencki może zostać uznany za darmowy (SKD)?

Nie. Wyrok TSUE nie wprowadza automatycznej sankcji kredytu darmowego dla wszystkich umów. Aby możliwe było zastosowanie SKD, konieczne jest wykazanie naruszenia obowiązków informacyjnych przez kredytodawcę, np. nieprawidłowego określenia RRSO, kosztów kredytu lub podstawy naliczania odsetek. Każda sprawa podlega indywidualnej ocenie przez sąd.

Czy po wyroku TSUE można domagać się zwrotu odsetek naliczonych od kosztów kredytu?

Tak, w określonych przypadkach. Jeżeli bank naliczał odsetki również od kosztów kredytu (np. prowizji czy ubezpieczenia), które nie zostały faktycznie wypłacone konsumentowi, kredytobiorca może dochodzić zwrotu nadpłaconych kwot. Możliwe jest także powołanie się na SKD, o ile spełnione są ustawowe przesłanki jej zastosowania.

Więcej na temat najnowszego wyroku TSUE w sprawie C-744/24 przeczytasz w artykule onet.pl