Trzy wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydane w czwartek 16 kwietnia 2026 r. wywołały szeroką dyskusję wśród prawników specjalizujących się w sprawach o kredyty frankowe. Choć orzeczenia nie wywracają do góry nogami dotychczasowej linii orzeczniczej, precyzują kluczowe zasady dotyczące przedawnienia roszczeń banków. Sprawdzamy, co w praktyce oznaczają dla frankowiczów i czy warto teraz rozważyć ugodę z bankiem.

Frankowicze nadal górą Wyroki TSUE nie zmieniają wszystkiego

Wbrew obawom niektórych kredytobiorców, czwartkowe orzeczenia TSUE nie stanowią przełomu niekorzystnego dla frankowiczów. Prawnicy są zgodni – frankowicze nadal będą wygrywać zdecydowaną większość spraw dotyczących stwierdzenia nieważności umów kredytu frankowego zawierających klauzule abuzywne.

Jak wskazuje mecenas Wojciech Bochenek, wspólnik zarządzający w kancelarii Bochenek Ciesielski i Wspólnicy, argumentacja TSUE pokrywa się z aktualnym stanowiskiem sądów powszechnych. Pewnym wyzwaniem mogą być jednak sytuacje, w których frankowicze opierali swoją obronę wyłącznie na zarzucie przedawnienia. W takich przypadkach sądy będą musiały dokładniej zważyć interesy obu stron.

Widok z dołu na maszty z flagami Unii Europejskiej powiewającymi na tle błękitnego nieba z białymi chmurami. Po prawej stronie widoczna przeszklona fasada nowoczesnego budynku.

Czy frankowicze powinni się zgadzać na porozumienie z bankiem?

Po czwartkowych wyrokach TSUE eksperci przewidują wzrost liczby ugód zawieranych między bankami a frankowiczami. Marcin Wojtachnio, dyrektor departamentu kredytów spornych w mBanku, ocenia, że szanse frankowiczów na pozytywne powołanie się na zarzut przedawnienia roszczenia banku są obecnie praktycznie zerowe. To może skłaniać kredytobiorców do chętniejszego sięgania po rozwiązania polubowne.

Podobne stanowisko prezentuje Związek Banków Polskich, którego prezes dr Tadeusz Białek podkreśla, że kierunek wyznaczony przez TSUE będzie sprzyjał ugodowemu kończeniu sporów o franki.

Przedawnienie roszczeń banku. Frankowicze bez automatycznej ochrony

Największe emocje budzi sprawa C-753/24, w której TSUE wypowiedział się na temat dopuszczalności nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia w sporach o kredyty we frankach. Trybunał uznał, że w wyjątkowych okolicznościach sąd może – kierując się zasadami słuszności – zasądzić na rzecz banku zwrot kapitału mimo upływu terminu przedawnienia.

Frankowicze a koszty procesu. TSUE chroni konsumentów

Co więcej, wyroki TSUE stanowią wyraźny sygnał dla banków: przeciąganie spraw frankowych w nieskończoność czy niestaranne prowadzenie procesu może skutkować tym, że sąd krajowy uzna roszczenie banku za przedawnione, mimo iż w innych okolicznościach mógłby je uwzględnić.

Długi szereg masztów z powiewającymi flagami Unii Europejskiej na tle nowoczesnej, lamelowej elewacji budynku instytucji unijnej.

Terminy przedawnienia w sprawach o franki – co się nie zmieniło?

TSUE nie ingerował w długość polskich terminów przedawnienia, co ma ogromne znaczenie praktyczne dla wszystkich frankowiczów. Roszczenia konsumentów przedawniają się co do zasady po sześciu latach, podczas gdy roszczenia banków jako przedsiębiorców – po zaledwie trzech latach. Ta asymetria nadal działa na korzyść frankowiczów.

Równie ważne jest to, że żaden z czwartkowych wyroków nie podważa zasady wynikającej z uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. Termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału kredytu frankowego nadal biegnie od dnia następującego po dniu, w którym frankowicz zakwestionował wobec banku postanowienia umowy kredytowej.

Co powinni wiedzieć frankowicze?

Wyroki TSUE z 16 kwietnia 2026 r. nie są rewolucją, lecz ewolucją. Ugruntowują dotychczasową praktykę sądową i precyzują zasady rozliczeń po unieważnieniu umów kredytów frankowych. Najważniejsze wnioski dla frankowiczów:

  • Frankowicze nadal wygrywają zdecydowaną większość spraw o kredyty frankowe,
  • zarzut przedawnienia roszczenia banku nie działa automatycznie – każda sprawa jest oceniana indywidualnie,
  • ugoda może być korzystna, ale wymaga chłodnej kalkulacji i analizy prawnej,
  • terminy przedawnienia pozostają bez zmian i wciąż faworyzują frankowiczów,
  • koszty procesu nie mogą być nieproporcjonalnym obciążeniem dla konsumenta.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Czy po wyrokach TSUE z kwietnia 2026 r. frankowicze nadal mogą wygrać sprawę w sądzie?

Tak. Wyroki TSUE z 16 kwietnia 2026 r. nie zmieniają korzystnej dla frankowiczów linii orzeczniczej. Frankowicze nadal wygrywają zdecydowaną większość spraw o nieważność umów kredytów frankowych – orzeczenia doprecyzowują jedynie kwestie przedawnienia roszczeń banków.

Czy frankowicz musi oddać bankowi kapitał po unieważnieniu umowy kredytowej?

Co do zasady tak, jednak roszczenie banku może ulec przedawnieniu. Nawet jeśli sąd je uwzględni – frankowicz nie powinien być obciążony wysokimi kosztami procesu, a bank może liczyć wyłącznie na nominalną kwotę wypłaconego kapitału kredytu frankowego.

Czy warto zawrzeć ugodę z bankiem zamiast iść do sądu o kredyt frankowy?

Zależy od indywidualnej sytuacji. Ugoda niemal zawsze oznacza rezygnację z części uprawnień frankowicza i służy przede wszystkim ograniczeniu ryzyka banku. Przed podpisaniem porozumienia warto skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w sprawach frankowych.