Choć jeszcze do niedawna sądy w całej Polsce były zalewane pozwami od frankowiczów, najnowsze dane pokazują wyraźny zwrot – liczba nowych spraw frankowych zaczęła spadać. W 2024 roku odnotowano znaczący spadek liczby pozwów CHF w porównaniu do roku poprzedniego. Czy to oznacza koniec batalii frankowiczów z bankami? Eksperci wskazują, że choć najintensywniejsza fala spraw może być już za nami, temat wciąż pozostaje aktualny

W tym artykule przyglądamy się, co stoi za spadkiem liczby spraw, jak wygląda obecna sytuacja frankowiczów i co może zmienić planowana ustawa frankowa.

Pozew CHF – Spada liczba spraw frankowych

Jeśli masz kredyt we frankach lub już go spłaciłeś, możesz zauważyć, że o sprawach frankowych mówi się dziś mniej niż jeszcze rok temu. To nie przypadek – w 2024 roku liczba nowych pozwów CHF rzeczywiście spadła. Do sądów wpłynęło 82,7 tysiąca spraw, czyli o ponad 7 tysięcy mniej niż w 2023 roku, kiedy ta liczba przekroczyła 90 tysięcy – podaje Ministerstwo Sprawiedliwości. Skąd ten spadek? Prawnicy wskazują na dwa główne powody: coraz więcej osób ma już kredyt frankowy za sobą, a wiele sporów kończy się dziś ugodą z bankiem, zanim trafi do sali sądowej.

Nie oznacza to jednak, że temat jest zamknięty. Jak zauważa radca prawny Wojciech Bochenek: 

Może to oznaczać, że największą falę spraw mamy już za sobą. Po pierwsze, rośnie liczba spłaconych kredytów, po drugie – zawarto ugody, które zakończyły spór, a po trzecie banki pozwały swoich klientów o zwrot kapitału.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że z około 750 tys. kredytów udzielonych we frankach, niemal 400 tys. zostało już w całości spłaconych. Równocześnie, według Związku Banków Polskich, na koniec 2024 roku zawarto blisko 130 tys. ugód frankowych – w tym aż 10 tys. w trakcie toczących się spraw sądowych.

Fasada gmachu sądu z napisem "Court House" – symbol postępowań frankowych w polskich sądach.

Dlaczego warto złożyć pozew CHF? TSUE daje frankowiczom potężne wsparcie

Dla wielu frankowiczów przełom w walce z bankami przyniosły wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), które zdecydowanie zmieniły układ sił na korzyść konsumentów. Szczególnie istotne było orzeczenie z 2019 roku w sprawie państwa Dziubak – TSUE uznał wtedy, że umowa kredytowa zawierająca niedozwolone klauzule może zostać uznana za nieważną w całości. To był moment, w którym tysiące kredytobiorców zaczęło poważnie rozważać pozew CHF jako narzędzie walki o sprawiedliwość.

W czerwcu 2023 roku zapadło kolejne przełomowe rozstrzygnięcie – sąd w Luksemburgu orzekł, że po unieważnieniu umowy bank nie ma prawa domagać się od kredytobiorcy wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Oznacza to, że kredytobiorca musi jedynie zwrócić sam kapitał – bez dodatkowych opłat czy odsetek.

Jak zauważa radca prawny Wojciech Bochenek, linia orzecznicza w sprawach frankowych jest dziś jasna i stabilna. 

Orzecznictwo w sprawach frankowych jest w pełni ukształtowane, a konsumenci wygrywają prawomocnie 99 proc. spraw.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Dla wielu osób wciąż wahających się, czy warto wnieść pozew CHF, to jasny sygnał: szanse na sukces są bardzo wysokie, a prawo zdecydowanie stoi po stronie konsumenta.

Nowa ustawa frankowa – jak ułatwi składanie pozwów CHF i przyspieszy rozstrzyganie spraw?

Rząd szykuje duże zmiany, które mogą realnie przyspieszyć i uprościć prowadzenie spraw frankowych. Wszystko za sprawą projektu tzw. ustawy frankowej, której celem jest odciążenie sądów i ułatwienie życia frankowiczom dochodzącym swoich praw. Przyjęcie przepisów planowane jest na drugi kwartał 2025 roku, a wejście w życie – jeszcze w tym samym roku. Projekt przewiduje 14 dni vacatio legis, co oznacza, że nowe zasady zaczną obowiązywać niemal natychmiast po publikacji.

Prawnik w garniturze podpisuje dokumenty – reprezentacja frankowiczów w sprawach przeciwko bankom.

Co to oznacza w praktyce dla osób planujących złożyć pozew CHF?

Największą zmianą – i jednocześnie udogodnieniem – będzie automatyczne zawieszenie spłaty rat kredytu po złożeniu pozwu. Oznacza to, że frankowicz nie będzie musiał już składać osobnego wniosku o zabezpieczenie roszczenia, co do tej pory było standardową praktyką. To może uchronić wielu kredytobiorców przed koniecznością dalszego regulowania rat w trakcie trwania procesu.

Dodatkowo ustawa zakłada uproszczenie całej procedury sądowej. Sądy będą mogły częściej prowadzić sprawy na posiedzeniach niejawnych, również w drugiej instancji, co może znacznie skrócić czas oczekiwania na wyrok. Projekt przewiduje także możliwość rozliczania roszczeń wzajemnych w jednym postępowaniu, co ograniczy konieczność prowadzenia dwóch osobnych spraw.

Co istotne, nowa ustawa ma zachęcać do ugodowego zakończenia sporów, jeszcze zanim dojdzie do rozprawy. W projekcie przewidziano m.in. korzyści podatkowe dla stron, które zdecydują się na porozumienie zamiast dalszego prowadzenia sporu sądowego.

Rząd zapewnia, że projekt ustawy jest efektem szerokich konsultacji społecznych – do Ministerstwa Sprawiedliwości wpłynęło ponad 200 opinii, które obecnie są analizowane.

Podsumowanie | Pozew CHF – czy ich liczba spada?

Podsumowując, choć liczba pozwów CHF w 2024 roku wyraźnie spadła, spory frankowe nie zniknęły – zmienił się jedynie ich charakter. Dziś o swoje prawa walczą nie tylko osoby wciąż spłacające kredyty, ale również ci, którzy już je zakończyli i chcą odzyskać nadpłacone środki. Stabilna linia orzecznicza, korzystne dla konsumentów wyroki TSUE i planowana ustawa frankowa tworzą środowisko sprzyjające dochodzeniu roszczeń. Dla wielu frankowiczów może to być najlepszy moment, by rozważyć pozew CHF i zawalczyć o swoje pieniądze z pomocą Kancelarii Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy.

Więcej w tym temacie przeczytasz na stronie bankier.pl