W wyniku korzystnego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 15 czerwca br. (sprawa TSUE C-520/21), banki ostatecznie straciły prawo do żądania dodatkowego wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału więc zaczęły coraz częściej występować o zwaloryzowanie zwracanego im kapitału.

Frankowicze a waloryzacja kapitału

Interpretacja prawa w zakresie waloryzacji kapitału jest niejednoznaczna. Jednak analizując wyroki polskich sądów można dostrzec, że oddalały tego typu roszczenia banków.

Radca prawny Wojciech Bochenek przytacza uzasadnienie nieprawomocnego wyroku płockiego Sądu Okręgowego (sygn. akt I C 2436/22), który został ogłoszony krótko przed rozstrzygnięciem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W tym wyroku sąd orzekł, że żądanie waloryzacji kapitału udostępnionego konsumentowi nie ma podstawy prawnej. Sąd odwołał się do artykułu 3581 § 3 kodeksu cywilnego, który upoważnia sąd do zmiany wysokości lub sposobu spełnienia świadczenia w przypadku istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza. Sąd jednak uznał, że waloryzacja kapitału byłaby sprzeczna z interesem konsumenta oraz z zasadami współżycia społecznego.

frankowicze kancelaria

Frankowicze – Pytanie do TSUE

Pytanie prejudycjalne skierowane do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej miało rozstrzygnąć, czy po uznaniu umowy kredytowej za nieważną banki i konsumenci mogą domagać się  poza zwrotem uiszczonych rat i odsetek „jakichkolwiek innych świadczeń, w tym należności (w szczególności wynagrodzenia, odszkodowania, zwrotu kosztów lub waloryzacji świadczenia)”.

Stanowisko Trybunału Unijnego nie jest do końca jasne, ponieważ posłużył się określeniem “rekompensata” (wskazując, że żaden rodzaj “rekompensaty” bankom się nie należy). Interpretacje wykładni TSUE mogą być zatem różne.

W ocenie sędziego Henryka Walczewskiego, należy podkreślić, że wyroki TSUE nie stanowią prawa. Mają jedynie ujednolicić wykładnię prawa krajowego zgodnie ze standardami unijnymi. Tak więc, sądy krajowe rozstrzygające tego typu sprawy będą musiały dokonać wyboru, czy zasadnym jest powoływanie się na przepisy prawa krajowego czy na wykładnię TSUE (która nie stanowi prawa).

Więcej informacji na portalu Rzeczpospolita.