Sytuacje, w których niespełna 30-letni frankowicz zaciągał wspólny kredyt frankowy wraz ze swoimi rodzicami z uwagi na brak zdolności kredytowej, czy w których po zawarciu umowy kredytu frankowego doszło do rozwodu, czy rozstania pomiędzy kredytobiorcami, nie są jednostkowe. Takie stany faktyczne dość często towarzyszą naszej praktyce procesowej i jeszcze do 2023 r. budziły wiele niejasności w orzecznictwie Sądów powszechnych. Szczególnie w warstwie osobowej. Niektóre bowiem Sądy stały na stanowisku, że pozywać bank w sprawie o unieważnienie umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej, mogą jedynie wszyscy kredytobiorcy wspólnie.
Jak wyglądało pozywanie banku w przypadku wspólnego kredytu frankowego dawniej?
W przeszłości sądy przyjmowały, że w przypadku gdy zawarto wspólny kredyt frankowy, pozew o unieważnienie umowy musieli złożyć wszyscy kredytobiorcy razem. To rodziło ogromne komplikacje.
Ile razy zdarzało się, że kredytobiorcy po rozwodzie czy partnerzy po zakończeniu związku, nie chcieli ze sobą współpracować, czy to z uwagi na nieporozumienia finansowe, czy burzliwą historię ich znajomości, i z pozwem występowała tylko jedna osoba zaciągająca kredyt frankowy.
Sądy zaś dochodząc do przekonania, że w sprawie zachodzi współuczestnictwo konieczne, co oznacza, że z pozwem frankowym występować muszą wszyscy kredytobiorcy wspólnie, zawiadamiały w trybie przepisu art. 195 § 1 k.p.c. byłego małżonka czy partnera do wzięcia udziału sprawie, który z różnych przyczyny, czy to przez nieuwagę, czy nawet na złość drugiej stronie, do sprawy nie przystępował.
Dlaczego przy wspólnym kredycie frankowym sądy utrudniały dochodzenie roszczeń?
Rodziło to wiele nieporozumień na linii kredytobiorca – Sąd, mnożenia czynności procesowych i przedłużania czasu trwania samego procesu frankowego, a czasami w najdalej idących przypadkach, nawet do oddalenia powództwa, z uwagi jak twierdziły Sądy na brak pełnej legitymacji procesowej po stronie frankowiczów pozywających bank.
Takie stanowisko Sądów powszechnych stało w sprzeczności także z systemem ochrony wynikającym z Dyrektywy nr 93/13. System ten bowiem przemawia za istnieniem indywidualnego uprawnienia przysługującego każdemu konsumentowi, który zawiera daną umowę frankową, do kwestionowania ważności całej umowy czy poszczególnych jej postanowień, nie zaś niepodzielnego uprawnienia, które mogłoby przysługiwać tylko wszystkim konsumentom zawierającym daną umowę łącznie.
Wspólny kredyt frankowy – zmiana podejścia sądów w 2023 roku
Aktualnie, dzięki uchwałom Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2023 r. (sygn. III CZP 12/23) oraz z dnia 26 października 2023 r. (sygn. akt III CZP 156/22) takie sytuacje, to nie jest już problem.
Sąd Najwyższy stwierdził jednoznacznie: frankowicz, który ma wspólny kredyt frankowy, może samodzielnie pozwać bank.
Jakie prawa ma frankowicz posiadający wspólny kredyt frankowy?
Dzięki nowemu podejściu sądów, kredytobiorca posiadający wspólny kredyt frankowy może samodzielnie:
- żądać unieważnienia umowy kredytu,
- ubiegać się o zwrot niesłusznie zapłaconych rat,
- działać szybko i bez konieczności współpracy z byłym partnerem, małżonkiem czy rodzicem.
To istotna zmiana, ponieważ wcześniej prawo do sądu jednego frankowicza było uzależnione od zgody drugiej osoby, na którą nie miał on wpływu.
Wspólny kredyt frankowy a zwrot nienależnie wpłaconych rat
SN podkreślił, że kredyt to zobowiązanie pieniężne, a więc podzielne. Nie ma więc podstaw, by uznawać, że unieważnienia umowy można domagać się tylko wspólnie z innymi kredytobiorcami. Każdy z nich ma prawo indywidualnie wystąpić do sądu, bez względu na to, czy drugi współkredytobiorca chce tego samego.
Już te cechy łączącego kredytobiorców z kredytodawcą stosunku prawnego, mającego swe źródło w umowie kredytu, przemawiają, za przyjęciem, że nie ma podstaw do uznania, iż kredytobiorca dochodzący przeciwko bankowi ustalenia nieważności umowy kredytu frankowego musi działać wyłącznie wspólnie z innymi kredytobiorcami pod rygorem oddalenia jego powództwa z powodu niepełnej legitymacji procesowej czynnej. Kredyt frankowy został wprawdzie udzielony obojgu małżonkom, ale nie oznacza to, że jest to stosunek prawny, który może istnieć jedynie wobec wszystkich kredytobiorców jednocześnie i tylko w tym samym rozmiarze.
Co ciekawe i istotne, Sąd Najwyższy wskazał, że przyjmowanie konieczności występowania z pozwem o unieważnienie umowy kredytu frankowego przez wszystkich kredytobiorców, narusza prawo do sądu zainteresowanego kredytobiorcy, uzależniając dopuszczalność i możliwość poszukiwania przez niego ochrony prawnej od stanowiska innej osoby, na które nie ma on wpływu.
Czy przy wspólnym kredycie frankowym można samodzielnie dochodzić zwrotu wpłaconych rat?
Wielu frankowiczów sądziło, że problemem przy wspólnym kredycie frankowym jest wyłącznie konieczność wspólnego występowania z pozwem o unieważnienie umowy. Tymczasem pozwy frankowe obejmują nie tylko samo żądanie stwierdzenia nieważności umowy, ale przede wszystkim roszczenia o zwrot nienależnie wpłaconych do banku rat.
Odnosząc się do przywołanych uchwał Sądu Najwyższego, należy wskazać, że uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2023 r. (sygn. akt III CZP 156/22) ma szerszy zakres i obejmuje też roszczenia majątkowe. Sąd potwierdził, że także w sprawach majątkowych kredytobiorca posiadający wspólny kredyt frankowy może działać samodzielnie i dochodzić swojej części świadczeń. Ma to ogromne znaczenie np. po rozwodzie, gdy byli małżonkowie nie współpracują, albo w przypadku śmierci jednego z kredytobiorców – wtedy drugi kredytobiorca może sam dochodzić swoich roszczeń wobec banku.
Należy jednak pamiętać, że w takiej sytuacji dochodzić można jedynie przysługującej danemu kredytobiorcy części środków nienależnie wpłaconych na rzecz banku. Sytuacja, w której kredytobiorca chciałby żądać zwrotu całego świadczenia nienależnego, a występuje w procesie sam, wymaga zawarcia z pozostałymi kredytobiorcami umowy cesji wierzytelności, lub ich zaangażowania w spór sądowy.
Wspólny kredyt frankowy – nowe możliwości dla frankowiczów
Choć każdy przypadek należy oceniać indywidualnie, to bez wątpienia wspomniane uchwały Sądu Najwyższego otwierają drzwi tysiącom frankowiczów, którzy do tej pory byli blokowani przez niejasności prawne i brak współpracy ze strony współkredytobiorców, do dochodzenia swych praw przed Sądem.