Wielu frankowiczów z Warszawy żyje w błędnym przekonaniu, że całkowita spłata kredytu hipotecznego zamyka drogę do dochodzenia roszczeń od banku. Panuje powszechna opinia: „skoro spłaciłem kredyt frankowy i uwolniłem hipotekę, to sprawa jest zamknięta”. To błędne przekonanie. Dla sądów w całej Polsce, także sądów w Warszawie, fakt spłaty kredytu frankowego nie „naprawia” wadliwej umowy.

Co więcej, pozycja procesowa „byłego” frankowicza jest często bardziej komfortowa niż osoby, która wciąż spłaca raty. Czy warto wracać do spraw sprzed lat? Jakie są ograniczenia i jak orzekają sądy w Warszawie? Wyjaśniamy.

Czy frankowicze z Warszawy mogą pozwać bank w przypadku spłaconego kredytu frankowego?

Odpowiedź brzmi: tak. Całkowita spłata kredytu frankowego nie sprawia, że wpłacane raty były w prawidłowej wysokości, a zatem uznanie umowy za nieważną powoduje nadpłatę po stronie frankowicza, nawet jeśli spłacił swój kredyt frankowy lata temu. Mechanizm prawny jest tutaj jasny, co zostało wielokrotnie podkreślone przez sądy w Polsce oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zgodnie z tą linią orzeczniczą wydawane są również wyroki przez sądy w Warszawie.

Jeśli umowa kredytowa zawierała klauzule abuzywne a zdecydowana większość umów frankowych je zawiera to jest ona nieważna od samego początku (ex tunc). Fakt, że frankowicz wykonał tę umowę w całości, nie zmienia faktu, że była ona nieważna.

O co walczymy? W przypadku kredytu spłaconego pozywamy bank o zapłatę z uwagi na nieważność umowy. Żądamy zwrotu wszystkich środków wpłaconych do banku tytułem spłaty rat – bank pobierał je bez podstawy prawnej.

Co ważne sądy warszawskie stosują tzw. teorię dwóch kondykcji. Oznacza to, że wyrokiem zostaje na rzecz frankowicza zasądzony zwrot:

  •       rat kapitałowo-odsetkowych,
  •       prowizji i innych kosztów okołokredytowych,
  •       odsetek ustawowych za opóźnienie.
Monety franków szwajcarskich – rozliczenie i przedawnienie spłaconego kredytu frankowego

Kiedy sprawa o spłacony kredyt frankowy może ulec przedawnieniu?

To najczęstsza obawa frankowiczów, których kredyty zostały spłacone np. w 2018 r.  Zgodnie z obowiązującymi przepisami, roszczenie kredytobiorcy względem banku ulega przedawnieniu z upływem 6 lat (dla roszczeń powstałych przed 2018 r. było to 10 lat). Natomiast dzięki przełomowym wyrokom Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, sytuacja frankowiczów z Warszawy jest niezwykle korzystna albowiem termin przedawnienia dla konsumenta biegnie od momentu, w którym dowiedział się on o tym, że jego umowa zawiera wadliwe zapisy.

Co to oznacza w praktyce? Jeśli spłaciłeś kredyt frankowy w 2018 roku, ale dopiero w 2022 roku usłyszałeś w mediach o wyrokach TSUE, poszedłeś do prawnika i dowiedziałeś się, że Twoja umowa frankowa jest wadliwa – Twój termin przedawnienia jeszcze nie minął. W praktyce sądy najczęściej liczą termin przedawnienia dopiero od złożenia reklamacji w sprawie.

Na co powinni uważać frankowicze z Warszawy ze spłaconym kredytem frankowym?

Mimo optymistycznego obrazu i korzystnej linii orzeczniczej, warto swoją sprawę przeanalizować z prawnikiem, ponieważ istnieją sytuacje, które mogą utrudnić drogę do wygranej:

  • Kredyt na cel gospodarczy: Jeśli wziąłeś kredyt „na firmę” lub wynajmowałeś nieruchomość w ramach działalności gospodarczej, możesz nie być traktowany jako konsument. Wtedy termin przedawnienia wynosi tylko 3 lata, a odzyskanie pieniędzy jest trudniejsze.
  • Ugody z bankiem: Jeśli przy spłacie kredytu frankowego (lub wcześniej) podpisałeś z bankiem ugodę frankową, w której zrzekłeś się roszczeń w zamian za np. umorzenie części długu, droga do sądu może być zamknięta
Młotek sędziowski symbolizujący postępowanie sądowe przeciwko bankowi w sprawie kredytu frankowego

Jak orzekają sądy warszawskie w sprawach dotyczących spłaconych kredytów frankowych?

Warszawa jest niekwestionowanym liderem jeżeli chodzi o liczbę sporów frankowych. To przy tutejszym Sądzie Okręgowym został powołany XXVII Wydział Cywilny – pierwszy w Polsce wydział dedykowany sprawom frankowym, w którym orzekają sędziowie wyspecjalizowani w tej tematyce. Co więcej, sądy warszawskie prezentują prokonsumencką linię orzeczniczą, gdzie ok. 98% spraw kończy się wygraną frankowiczów. Niezależnie od tego czy kredyt frankowy jest aktywny, czy został już spłacony. Natomiast minusem może być czas trwania postępowania, gdzie najczęściej na wyrok prawomocny musimy poczekać ok. 4-5 lat (czas oczekiwania w pewien sposób mogą zrekompensować odsetki ustawowe za opóźnienie lub możliwość zawarcia ugody na etapie procesowym).

W ostatnim czasie zauważalna jest jednak tendencja do skracania czasu oczekiwania na rozstrzygnięcie, czego przykładem jest prowadzona przez naszą kancelarię sprawa frankowa przeciwko Santander Bank Polska S.A., w której wyrok zasądzający zwrot 373 013,71 zł zapadł po niespełna półтоrа roku od wniesienia pozwu. Podsumowując, frankowicze z Warszawy, którzy spłacili już swoje kredyty, nadal mają realną możliwość dochodzenia zwrotu nienależnie pobranych rat. Choć banki konsekwentnie podnoszą zarzuty przedawnienia i kwestionują roszczenia, wsparcie profesjonalnego pełnomocnika jest w takich sprawach kluczowe – pozwala rzetelnie przeanalizować umowę kredytową, ocenić kwestie przedawnienia oraz skutecznie reagować na działania strony bankowej.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Czy spłata kredytu frankowego wiele lat temu jest przeszkodą w pozwaniu banku?

Nie. Całkowita spłata kredytu frankowego nie zamyka drogi do dochodzenia roszczeń wobec banku. Z punktu widzenia postępowania sądowego sytuacja frankowicza, który spłacił już swój kredyt, jest często nawet korzystniejsza niż osoby nadal związanej aktywną umową. Spłata kredytu nie usuwa wad prawnych umowy, a jeżeli zawierała ona niedozwolone postanowienia, może zostać uznana za nieważną od samego początku.

Jaki jest termin przedawnienia roszczeń frankowicza po spłacie kredytu?

Zgodnie z art. 118 Kodeksu cywilnego termin przedawnienia roszczeń konsumenta wobec banku wynosi obecnie 6 lat. Kluczowe znaczenie ma jednak moment, od którego ten termin zaczyna biec. W świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz sądów krajowych bieg przedawnienia rozpoczyna się dopiero wtedy, gdy konsument dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o abuzywnym charakterze postanowień umowy oraz o przysługujących mu roszczeniach. W praktyce oznacza to, że nawet kredyty frankowe spłacone wiele lat temu mogą nadal stanowić podstawę do skutecznego dochodzenia zwrotu nienależnie pobranych świadczeń.