Czerwcowy wyrok TSUE w sprawie C-396/24 wywołał duże emocje wśród frankowiczów i pojawiły się oczekiwania, że banki zmodyfikują swoje propozycje. Wielu kredytobiorców liczyło, że ugody frankowe staną się bardziej atrakcyjne. Tymczasem praktyka pokazuje, że zasadnicze elementy ofert bankowych nie uległy zmianie, a zaproponowane rozwiązania wciąż wymagają dokładnej analizy przed ich podpisaniem.
Wyrok TSUE a praktyka banków w zakresie ugód frankowych
Wyrok TSUE potwierdził, że banki nie mogą domagać się od konsumenta pełnej kwoty nominalnej kredytu, jeśli część tej kwoty została już spłacona w ratach kapitałowo-odsetkowych. Teoretycznie powinno to wzmocnić pozycję frankowiczów, jednak w praktyce banki interpretują orzeczenie w sposób ograniczający roszczenia klientów.
W konsekwencji w wielu propozycjach ugodowych wciąż pomijane są odsetki za opóźnienie, które zdaniem pełnomocników kredytobiorców, powinny przysługiwać konsumentom od momentu wezwania banku do zapłaty.
Ugoda frankowa powinna być oceniana indywidualnie
Radca prawny Wojciech Bochenek z kancelarii Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy podkreśla, że nie można mówić o jednej, wspólnej dla wszystkich frankowiczów polityce banków po czerwcowym orzeczeniu.
Każda propozycja jest inna i wymaga indywidualnej oceny w zależności od banku, więc w tym wypadku kredytobiorcy powinni skontaktować się z prawnikiem, aby dobrze ocenić jej warunki i treść. Być może zmiana polityki odnosi się do nowych spraw i pierwszych propozycji ugodowych, czego jeszcze nie doświadczyliśmy po orzeczeniu TSUE.
Te słowa pokazują, że kluczowe jest podejście indywidualne to, co w jednej sprawie może wyglądać korzystnie, w innej sytuacji nie będzie już dobrym rozwiązaniem.
Teoria salda a rozliczenia z bankiem
Jednym z istotnych skutków wyroku TSUE jest nasilenie dyskusji o sposobie rozliczeń między stronami. Coraz więcej sądów skłania się ku tzw. teorii salda, zgodnie z którą należy rozliczyć jedynie nadwyżkę świadczeń spełnionych przez jedną stronę. Nadal jednak wiele orzeczeń – zwłaszcza w drugiej instancji – opiera się na teorii dwóch kondykcji, uznawanej za korzystniejszą dla kredytobiorców. To zróżnicowanie orzecznictwa sprawia, że banki w swoich propozycjach ugodowych często podkreślają ryzyka procesowe, co ma skłonić frankowiczów do zaakceptowania mniej korzystnych warunków.
Co powinna zawierać korzystna ugoda frankowa?
Kredytobiorcy rozważający ugodę frankową powinni pamiętać, że uczciwe porozumienie powinno uwzględniać nie tylko przewalutowanie kredytu, ale również zwrot całości nadpłat oraz odsetki ustawowe za opóźnienie. Brak tych elementów oznacza, że propozycja banku najprawdopodobniej nie prowadzi do pełnego i sprawiedliwego rozliczenia stron. Dlatego każda oferta powinna być szczegółowo przeanalizowana przez eksperta doświadczonego w sprawach frankowych, pod kątem faktycznych korzyści finansowych w porównaniu z możliwym wyrokiem sądu.
Ugoda frankowa po wyroku TSUE – wnioski dla kredytobiorców
Choć wyrok TSUE z czerwca 2024 roku był ważnym wydarzeniem, nie przyniósł rewolucji w praktyce banków. Propozycje ugodowe w większości przypadków pozostały podobne do wcześniejszych. Dla frankowiczów oznacza to konieczność ostrożności i świadomej decyzji – ugoda frankowa może być rozwiązaniem, ale nie zawsze jest najlepszą opcją finansową. Najbezpieczniejszym krokiem jest konsultacja z prawnikiem, który porówna warunki ugody z potencjalnym wynikiem postępowania sądowego i doradzi, czy jej podpisanie rzeczywiście leży w interesie kredytobiorcy.
Przeczytaj więcej o propozycjach ugód frankowych po wyroku TSUE na
Zobacz artykuł na Prawo.pl