Nowelizacja określana jako „ustawa frankowa” została uchwalona przez Sejm. Jej głównym celem ma być usprawnienie rozpoznawania spraw dotyczących kredytów frankowych oraz odciążenie sądów, które od lat mierzą się z dużą liczbą sporów pomiędzy kredytobiorcami a bankami. Ustawodawca przewidział szereg rozwiązań procesowych mających uprościć postępowania i skrócić czas oczekiwania na wyrok.

Choć część nowych regulacji może rzeczywiście usprawnić prowadzenie spraw frankowych, nie brakuje również głosów wskazujących, że część zmian pojawia się zbyt późno lub może prowadzić do dodatkowych komplikacji w postępowaniach już toczących się przed sądami.

Czy ustawa frankowa wprowadza automatyczne zawieszenie spłaty rat kredytu?

Jednym z najistotniejszych rozwiązań przewidzianych przez ustawę frankową jest automatyczne zawieszenie obowiązku spłaty rat kredytu na czas trwania procesu sądowego. Mechanizm ten ma działać od momentu doręczenia bankowi pozwu przez kredytobiorcę.

W praktyce oznacza to odejście od dotychczasowego modelu, w którym konsumenci musieli składać odrębne wnioski o zabezpieczenie roszczenia poprzez zawieszenie obowiązku spłaty rat, a następnie oczekiwać na rozstrzygnięcie sądu.

Do tej zmiany odniósł się mec. Wojciech Bochenek:

To z pewnością powinno wpłynąć na odciążenie sądów w zakresie rozpatrywania zażaleń dotyczących decyzji o wstrzymaniu płatność rat na czas procesu. Przeważnie, jeżeli sąd takiego zabezpieczenia nie uwzględnił, zażalenie składał konsument. Jeżeli natomiast zabezpieczenie zostało uwzględnione, zażalenie składał bank.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Nowe rozwiązanie może przynieść korzyści zarówno kredytobiorcom, jak i sądom. Frankowicze uzyskają możliwość wstrzymania spłaty rat bez konieczności prowadzenia dodatkowego sporu o zabezpieczenie, natomiast sądy zostaną odciążone od rozpoznawania licznych zażaleń dotyczących tej kwestii.

Dlaczego z ustawy frankowej usunięto przepisy dotyczące potrącenia roszczeń?

Największe kontrowersje podczas prac legislacyjnych wzbudzały przepisy dotyczące potrącenia roszczeń pomiędzy bankiem a frankowiczem.

Pierwotnie projekt przewidywał możliwość zgłaszania zarzutu potrącenia nawet do zakończenia postępowania przed sądem drugiej instancji. Następnie rozwiązanie to zostało ograniczone do zakończenia postępowania przed sądem pierwszej instancji, by ostatecznie całkowicie zniknąć z projektu. W efekcie pozostają w mocy dotychczasowe regulacje wynikające z kodeksu postępowania cywilnego.

Mec. Wojciech Bochenek ocenia tę zmianę pozytywnie:

K.p.c. jednoznacznie wskazuje, kiedy strona może dokonać potrącenia, na jakich zasadach i w jakim terminie. Zgodnie z nimi bank może zgłosić zarzut potrącenia najpóźniej przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy, np. w odpowiedzi na pozew. Przepisy te obowiązywały już w czasie, gdy największa fala spraw frankowych trafiała do sądów, a banki miały możliwość skorzystania z tego zarzutu zgodnie z przewidzianą procedurą. Nie zrobiły tego, prawdopodobnie z uwagi na przyjętą strategię procesową. Dlatego proponowane zmiany byłyby ukłonem w stronę banków i dobrze się stało, że stowarzyszenia zajmujące się ochroną konsumentów podniosły ten temat zarówno podczas komisji sejmowych, jak i w debacie publicznej.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Dokument z pieczątką jako ilustracja uchwalonej ustawy frankowej i zmian w sprawach kredytów frankowych

Czy przepisy o potrąceniu mogłyby ograniczyć prawa frankowiczów?

Zdaniem części pełnomocników reprezentujących frankowiczów pozostawienie proponowanych przepisów mogłoby prowadzić do pogorszenia sytuacji konsumentów.

W praktyce umożliwienie bankom zgłaszania zarzutu potrącenia na późnym etapie procesu mogłoby wpływać na rozliczenia stron po unieważnieniu umowy frankowej oraz ograniczać zakres należnych kredytobiorcom odsetek ustawowych za opóźnienie.

Na ten problem zwraca uwagę mec. Wojciech Bochenek:

Istniało ryzyko, że zostaliby oni pozbawieni części należnych odsetek za czas oczekiwania na rozstrzygnięcie sądu, który bardzo często był wydłużany przez same banki poprzez różnego rodzaju postępowania dowodowe czy czynności procesowe. W efekcie konsumenci dłużej czekali na zwrot nienależnie pobranych przez bank rat, a odsetki stanowiły pewną formę rekompensaty za czas trwania sporu.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

W konsekwencji usunięcie tych regulacji z projektu przez część środowiska prawniczego postrzegane jest jako zachowanie dotychczasowej równowagi procesowej pomiędzy stronami sporu.

Czy ustawa frankowa rzeczywiście przyspieszy postępowania sądowe?

Nowe przepisy przewidują również szereg rozwiązań proceduralnych mających usprawnić prowadzenie spraw frankowych.

Sądy otrzymają możliwość częstszego korzystania z:

  • posiedzeń niejawnych,
  • rozpraw zdalnych,
  • przesłuchiwania świadków na piśmie,
  • jednoosobowych składów orzekających,
  • uproszczonych czynności wykonywanych przez referendarzy sądowych.

Celem tych zmian jest ograniczenie liczby tradycyjnych rozpraw oraz skrócenie czasu potrzebnego do wydania rozstrzygnięcia. Jednocześnie ich skuteczność będzie zależeć od praktyki stosowania przez sądy.

Jak zauważa mec. Wojciech Bochenek:

Natomiast to, czy nowe środki będą wykorzystywane w praktyce, zależy już od samych sądów, ponieważ nie są to przepisy obligatoryjne. Sąd może z nich skorzystać, ale nie musi.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Oznacza to, że sama zmiana przepisów nie gwarantuje jeszcze automatycznego przyspieszenia postępowań frankowych.

Czy ustawa frankowa nie pojawia się zbyt późno?

Coraz częściej pojawiają się również pytania o moment wprowadzenia nowych regulacji. W ostatnich latach orzecznictwo w sprawach frankowych zostało w znacznym stopniu ujednolicone przez sądy krajowe oraz orzeczenia TSUE. W efekcie wiele problemów prawnych, które jeszcze kilka lat temu budziły poważne wątpliwości, obecnie posiada już utrwalone rozwiązania.

Do tej kwestii odniósł się mec. Wojciech Bochenek:

Zarówno ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości, jak i z moich obserwacji wynika, że już teraz sprawy frankowe kończą się szybciej aniżeli kilka lat temu. Nie ma już tylu problemów prawnych, które wymagałyby dalszego ujednolicania, wyjaśniania czy doprecyzowania. Obecnie większość kwestii jest już jasna i ugruntowana w orzecznictwie.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Według niego w części sądów liczba kończonych spraw frankowych zaczyna przewyższać liczbę nowych pozwów, co oznacza stopniowe zmniejszanie się zaległości.

Młotek sędziowski na otwartej książce jako ilustracja zmian prawnych dotyczących ustawy frankowej

Czy ustawa frankowa może wpłynąć na sprawy już toczące się przed sądami?

Jednym z najczęściej podnoszonych zarzutów wobec nowych przepisów jest objęcie nimi również postępowań będących już w toku.

W praktyce oznacza to możliwość zastosowania nowych reguł procesowych do spraw, które zostały wszczęte wiele miesięcy lub nawet kilka lat wcześniej. Część prawników wskazuje, że takie rozwiązanie może prowadzić do dodatkowych komplikacji proceduralnych i wydłużenia niektórych postępowań zamiast ich przyspieszenia.

W szczególności dotyczy to sytuacji, w których proces znajduje się już na zaawansowanym etapie i zbliża się do wydania wyroku.

Czy ustawa frankowa spełni swoje zadanie?

Ustawa frankowa wprowadza rozwiązania, które mogą uprościć część procedur związanych ze sporami dotyczącymi kredytów frankowych. Szczególne znaczenie może mieć automatyczne zawieszenie obowiązku spłaty rat kredytu po wniesieniu pozwu oraz szersze wykorzystanie narzędzi cyfrowych w postępowaniach sądowych.

Jednocześnie usunięcie przepisów dotyczących potrącenia roszczeń pokazuje, że ustawodawca ostatecznie zrezygnował z najbardziej kontrowersyjnych zmian, które mogłyby wpłynąć na sytuację procesową frankowiczów.

Ostateczna ocena ustawy frankowej będzie jednak możliwa dopiero po kilku miesiącach jej funkcjonowania. To praktyka sądów pokaże, czy nowe rozwiązania rzeczywiście przyspieszą postępowania, czy też staną się źródłem kolejnych sporów interpretacyjnych.

Artykuł powstał na podstawie materiału opublikowanego w serwisie Dziennik Gazeta Prawna.

Najczęściej zadawane pytania – FAQ:

Czy ustawa frankowa oznacza, że sąd automatycznie uzna umowę frankową za nieważną?

Nie. Ustawa frankowa dotyczy przede wszystkim kwestii proceduralnych, czyli sposobu prowadzenia postępowań sądowych w sprawach dotyczących kredytów frankowych. Nie przesądza automatycznie o nieważności konkretnej umowy ani o wyniku sporu z bankiem. Każda sprawa nadal wymaga indywidualnej oceny przez sąd, w szczególności pod kątem treści umowy, okoliczności jej zawarcia oraz zgłoszonych roszczeń.

Czy nowe przepisy będą miały zastosowanie do spraw frankowych już trwających w sądzie?

Zgodnie z założeniami ustawy nowe regulacje mogą obejmować również postępowania będące już w toku. W praktyce może to wpłynąć na sposób prowadzenia niektórych spraw, choć rzeczywiste skutki będą zależeć od etapu postępowania oraz decyzji sądu. Dlatego ocena wpływu ustawy na konkretną sprawę wymaga indywidualnej analizy.