Frankowicze coraz częściej decydują się na podjęcie działań przeciwko bankom, jednak wciąż wiele osób odkłada tę decyzję, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji prawnych. Przedawnienie roszczeń może bowiem prowadzić do ograniczenia lub nawet całkowitej utraty możliwości odzyskania pieniędzy. Kluczowe znaczenie ma tu nie tylko data zawarcia umowy, ale przede wszystkim moment, w którym kredytobiorca uzyskał wiedzę o wadliwości swojej umowy kredytowej.

W każdej sprawie frankowej konieczna jest indywidualna analiza historii umowy oraz działań podejmowanych przez kredytobiorcę. To właśnie te okoliczności decydują o tym, czy roszczenia są nadal aktualne i w jakim zakresie mogą być skutecznie dochodzone.

Czy roszczenia frankowiczów rzeczywiście się przedawniają?

Tak zarówno roszczenia frankowiczów wobec banków, jak i roszczenia banków wobec kredytobiorców podlegają przedawnieniu. Jednak kluczowe znaczenie ma sposób liczenia terminu. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przedawnienie roszczeń konsumenta nie rozpoczyna się w dniu podpisania umowy kredytowej.

Frankowicze są chronieni przed sytuacją, w której utrata roszczeń następowałaby wyłącznie na skutek upływu czasu. Termin przedawnienia zaczyna biec dopiero od momentu, w którym konsument dowiedział się lub mógł się dowiedzieć że umowa frankowa zawiera klauzule abuzywne i narusza jego prawa. Najczęściej takim momentem jest złożenie reklamacji, skierowanie wezwania do zapłaty lub uzyskanie profesjonalnej analizy prawnej umowy.

Sędzia podpisujący dokument przy biurku sądowym, obok młotek sędziowski – symbol postępowania sądowego w sprawach frankowych

Kiedy rozpoczyna się bieg przedawnienia w sprawie frankowej?

W każdej sprawie frankowej moment rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń zależy od chwili uzyskania przez frankowicza wiedzy o nieuczciwym charakterze umowy. Orzecznictwo TSUE jednoznacznie wskazuje, że konsument nie może ponosić negatywnych skutków prawnych, zanim nie zostanie realnie poinformowany o przysługujących mu uprawnieniach.

Za moment rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń w sprawach frankowych uznaje się zwykle:

  •   doręczenie reklamacji,
  •   doręczenie wezwania do zapłaty,
  •   analizę prawną potwierdzającą wadliwość umowy,
  •   najpóźniej dzień złożenia pozwu. 

Dzięki temu nawet frankowicze, którzy zawarli umowy kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu, wciąż mogą skutecznie dochodzić swoich roszczeń.

Przedawnienie rat kredytu frankowego – na co muszą uważać frankowicze?

Kwestia przedawnienia rat kredytu frankowego wymaga szczególnej ostrożności. Jeżeli kredytobiorca domaga się zwrotu nadpłat, traktując umowę CHF jako ważną, poszczególne raty mogą być uznane za świadczenia okresowe, które przedawniają się po trzech latach. Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej po stwierdzeniu nieważności umowy frankowej.

W przypadku unieważnienia umowy CHF wszystkie wpłacone raty składają się na jedno roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, które podlega przedawnieniu roszczeń według ogólnego, sześcioletniego terminu. Dlatego w sprawach frankowych tak istotne jest właściwe określenie podstawy prawnej żądania, ponieważ bezpośrednio wpływa ona na zakres możliwego zwrotu środków.

Czy roszczenia banku wobec frankowicza przedawniają się szybciej?

Nie tylko frankowicze muszą liczyć się z upływem terminów. Również roszczenia banków wobec kredytobiorców ulegają przedawnieniu, przy czym jako roszczenia przedsiębiorcy przedawniają się co do zasady po trzech latach. Co istotne, bieg tego terminu rozpoczyna się w momencie, gdy bank dowiaduje się, że konsument kwestionuje ważność umowy frankowej.

W praktyce oznacza to, że już samo złożenie reklamacji lub wniesienie pozwu może uruchomić bieg przedawnienia roszczeń banku, co często znacząco ogranicza jego możliwości dochodzenia zwrotu kapitału w przyszłości.

Figura Temidy z wagą sprawiedliwości na tle sali sądowej – symbol prawa i sporów dotyczących kredytów frankowych

Jak skutecznie przerwać bieg przedawnienia roszczeń?

Najpewniejszym i najskuteczniejszym sposobem przerwania biegu przedawnienia roszczeń jest wniesienie pozwu. Postępowanie sądowe powoduje, że termin nie biegnie aż do prawomocnego zakończenia sprawy. Reklamacje i wezwania do zapłaty również mogą wywołać taki skutek, jednak w praktyce banki często próbują kwestionować ich skuteczność, podnosząc zarzuty formalne.

Wniosek o zawezwanie do próby ugodowej także może przerwać bieg przedawnienia, jednak nie zapewnia on takiego poziomu bezpieczeństwa jak pozew, ponieważ banki coraz częściej podważają jego skutki prawne.

Czy warto odkładać wniesienie pozwu w sprawie frankowej? 

Odkładanie decyzji o wniesieniu pozwu działa na niekorzyść frankowicza. Im dłuższa zwłoka, tym większe ryzyko przedawnienia części roszczeń. Dodatkowo obciążenie sądów sprawami frankowymi powoduje, że wcześniejsze wszczęcie postępowania realnie skraca czas oczekiwania na rozstrzygnięcie.

Obecne orzecznictwo jest wyjątkowo korzystne dla konsumentów, a sprawy frankowe rozstrzygane są w zdecydowanej większości na korzyść kredytobiorców. Z tego względu trudno wskazać bardziej sprzyjający moment na podjęcie działań niż obecny.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Czy złożenie reklamacji do banku wystarczy, aby zabezpieczyć roszczenia?

Reklamacja może mieć znaczenie dla ustalenia momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia, jednak nie daje pełnej gwarancji ochrony roszczeń. Najpewniejszym sposobem przerwania biegu przedawnienia pozostaje wniesienie pozwu do sądu.

Czy każda rata kredytu frankowego przedawnia się osobno?

Tak, jeżeli kredytobiorca dochodzi zwrotu nadpłat, traktując umowę jako ważną, poszczególne raty mogą być uznane za świadczenia okresowe i przedawniać się odrębnie.
Nie w przypadku stwierdzenia nieważności umowy wszystkie wpłacone raty składają się na jedno roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia.

Materiał został przygotowany przez ekspertkę Katarzynę Kurgan