Dlaczego wyrok TSUE może ponownie wpłynąć na sprawy frankowe?

Choć mogłoby się wydawać, że sprawy frankowe zostały już w ogromnej części wyjaśnione i ukształtowane przez wcześniejsze orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE i Sądu Najwyższego, to najnowsze decyzje TSUE pokazują, że wciąż istnieją obszary wymagające doprecyzowania. Wyrok TSUE z 11 grudnia wpisuje się w tę tendencję, a jego skutki mogą dotyczyć tysięcy frankowiczów pozywanych przez banki o zwrot kapitału.

Trybunał rozstrzygał bowiem problem, który od miesięcy budził wątpliwości: czy polskie sądy mogą pomijać zarzut przedawnienia roszczeń banku, jeśli konsument jednocześnie zgłasza oświadczenie o potrąceniu? To kwestia fundamentalna dla wielu postępowań, w których to bank występuje jako strona powodowa.

Co było przedmiotem sporu, który doprowadził do najnowszego wyroku TSUE?

Punktem wyjścia dla wyroku TSUE była sprawa zainicjowana przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Bank w 2021 r. pozwał konsumenta o zwrot około 130 tys. zł po unieważnieniu umowy kredytu. Frankowicz podniósł zarzut, że roszczenie banku jest przedawnione, gdyż trzyletni termin minął 31 grudnia 2020 r. Jednocześnie, co typowe w tego rodzaju sprawach, złożył oświadczenie o potrąceniu ponad 50 tys. zł wynikających z wcześniej uiszczonych rat.

W polskiej praktyce sądowej przyjęło się, że złożenie oświadczenia o potrąceniu może oznaczać utratę możliwości skutecznego powołania się na przedawnienie. Działo się tak w oparciu o interpretację art. 117 § 2 k.c., zgodnie z którą dłużnik może zrzec się korzystania z zarzutu przedawnienia. Sądy często uznawały, że potrącenie jest formą takiego zrzeczenia nawet jeśli wprost nie wynikało to z oświadczenia strony.

Sąd warszawski uznał jednak, że ta praktyka może być sprzeczna z dyrektywą 93/13 chroniącą konsumentów i skierował pytanie prejudycjalne do TSUE.

Figura Temidy oraz młotek sędziowski stojące na biurku; w tle osoba pracująca przy komputerze. W lewym górnym rogu widoczne logo Bochenek Ciesielski & Wspólnicy.

Jak wyrok TSUE interpretuje relację między potrąceniem a przedawnieniem w sprawach frankowych?

W wyroku TSUE w sprawie C-767/24 Trybunał jasno wskazał, że orzecznictwo krajowe prowadzące do automatycznego pomijania zarzutu przedawnienia po zgłoszeniu potrącenia jest niezgodne z prawem unijnym. TSUE podkreślił, że takie podejście osłabia ochronę konsumentów a to właśnie konsument jest słabszą stroną umowy kredytowej, co dyrektywa 93/13 ma wyrównywać.

Wyrok oznacza więc, że polskie sądy nie mogą stosować dotychczasowego uproszczonego schematu. Muszą najpierw rozpoznać zarzut przedawnienia, który jeśli zasadny kończy sprawę na niekorzyść banku.

To ogromna zmiana dla banków, które w ostatnich latach masowo składały pozwy o zwrot kapitału, licząc na możliwość pominięcia zarzutu przedawnienia.

Jak wyrok TSUE wpłynie na sprawy frankowe?

W ocenie radcy prawnego Wojciecha Bochenka wyrok ma istotne znaczenie dla tysięcy postępowań frankowych zainicjowanych przez banki. Jak wskazuje ekspert:

Doświadczenie pokazuje, że w celu maksymalnego zabezpieczenia interesów konsumenta w sporach z bankiem zazwyczaj podnosi się oba z wymienionych zarzutów. Teraz sądy będą musiały rozpatrywać je jeden po drugim, zgodnie z ich kolejnością i doniosłością, a zarzut przedawnienia jest najdalej idący w skutkach dla banków.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Ekspert podkreśla, że praktyka pomijania zarzutu przedawnienia działała na niekorzyść kredytobiorców frankowych:

To ważny sygnał dla sądów krajowych, które nie zawsze mogą powoływać się na wypracowane w doktrynie mechanizmy, które w zdecydowanej większości nie uwzględniały konsumenta jako strony postępowania.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

W ocenie mec. Bochenka, wyrok TSUE nie tylko uporządkuje zasady postępowania, ale także zwiększy presję na banki:

Banki, zagrożone brakiem możliwości zwrotu kapitału, mogą być skłonne do dalszych ustępstw w propozycjach ugodowych.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Czy wyrok TSUE otworzy nowy etap w sporach między bankami a frankowiczami?

Najnowszy wyrok TSUE nie dotyczy samej nieważności umów CHF, ale może realnie wpłynąć na dużą część postępowań szczególnie tych, w których to bank występuje jako strona inicjująca spór. Jeśli sąd uzna przedawnienie, powództwo banku zostanie oddalone w całości, co dla instytucji finansowych oznacza ryzyko straty kapitału.

Dodatkowo orzeczenie wymusza zmianę praktyki sądów, które dotąd często kierowały się automatyzmem. Teraz każdy zarzut musi być badany według kolejności i jego realnej wagi proceduralnej.

Dla frankowiczów może to oznaczać:

  • większą skuteczność obrony przed pozwami banków,

  • silniejsze argumenty procesowe,

  • wzrost szans na ugody zgodne z ich interesem.
Zbliżenie na monety frankowe ułożone w stosie; w lewym górnym rogu znajduje się logo kancelarii Bochenek Ciesielski & Wspólnicy.

Czy zatem wyrok TSUE wzmacnia frankowiczów i zmienia perspektywę spraw bankowych?

Najświeższy wyrok TSUE po raz kolejny potwierdza, że w sprawach frankowych prawo unijne pełni kluczową rolę w ochronie konsumentów. Orzeczenie nakazuje polskim sądom badać zarzut przedawnienia roszczeń banków w pierwszej kolejności, co może prowadzić do oddalenia wielu powództw już na wstępie.

Jak podkreśla mec. Wojciech Bochenek, konsekwencje tego wyroku będą szerokie, a banki – widząc rosnące ryzyko mogą stać się bardziej skłonne do polubownego kończenia sporów.

Więcej na temat strategii banków w sprawach frankowych przeczytasz na portalu businessinsider.pl