Od lat rynek kredytów hipotecznych w Polsce boryka się z poważnym kryzysem. Masowe pozwy przeciwko bankom, miliardowe straty sektora i coraz większa nieufność klientów doprowadziły do napiętej sytuacji, która nadal się pogłębia. Po sprawach frankowych do walki o swoje prawa przystępują kolejni kredytobiorcy – tym razem osoby z kredytami opartymi o WIBOR, a nawet z kredytami gotówkowymi. Sytuacja zmusza instytucje do poszukiwania kompromisu, a jednym z rozwiązań ma być modelowa umowa kredytowa.

Czym jest modelowa umowa kredytowa?

Modelowa umowa kredytu hipotecznego to projekt wzorcowego dokumentu, który ma uprościć i ujednolicić zasady zawierania umów kredytowych w Polsce. Nad jego opracowaniem pracują eksperci z Klubu Odpowiedzialnych Finansów (EKF), środowiska akademickiego, instytucji regulacyjnych oraz organizacji konsumenckich. Projekt powstał z myślą o ochronie interesów obu stron: zarówno banków, jak i kredytobiorców.

Wśród kluczowych założeń tej umowy znajdują się:

  • przejrzystość kosztów i opłat,

  • wybór rodzaju oprocentowania (stałe lub zmienne),

  • precyzyjne zapisy dotyczące zmian wskaźników referencyjnych (np. WIBOR),

  • jasne zasady rekompensaty przy wcześniejszej spłacie kredytu, ochrona przed nieuczciwymi zapisami umownymi (klauzulami abuzywnymi).

Widok z góry na osobę trzymającą dokumenty kredytowe przy biurku, z logo kancelarii Bochenek Ciesielski & Wspólnicy.

Czy modelowa umowa kredytu będzie obowiązkowa?

Nie, przynajmniej nie w wersji opracowywanej przez EKF. Modelowa umowa ma charakter fakultatywny, co oznacza, że banki nie będą zobowiązane do jej stosowania. To budzi kontrowersje, zwłaszcza w kontekście braku udziału konsumentów w procesie jej tworzenia. Jak zauważa radca prawny Wojciech Bochenek z kancelarii Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy:

Banki dążą do uzyskania gwarancji, że ich umowy nie będą podważane. Problem w tym, że wzorzec nie jest obligatoryjny – instytucje mogą, ale nie muszą z niego korzystać. Co więcej, całkowicie pominięto najważniejszą grupę – konsumentów. Tymczasem w takich pracach powinny uczestniczyć wszystkie strony: banki, klienci, instytucje nadzorcze i urzędy odpowiedzialne za ochronę rynku.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Bochenek zwraca również uwagę, że obowiązujące w Polsce przepisy, takie jak ustawa Prawo bankowe czy ustawa o kredycie hipotecznym,  już dziś wskazują, jakie elementy musi zawierać umowa kredytowa. Zdaniem prawnika często wystarczyłoby po prostu stosować się do aktualnego orzecznictwa oraz wytycznych Trybunału Sprawiedliwości UE.

Ustawodawca jasno określił obowiązkowe elementy umowy kredytowej w ustawach: Prawo bankowe, o kredycie konsumenckim i o kredycie hipotecznym. To już są de facto wzorce. Być może wystarczy po prostu przestrzegać obowiązujących przepisów i stosować się do wytycznych Trybunału Sprawiedliwości UE.

Wojciech Bochenek

radca prawny, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp. k.

Konkurencyjny projekt – normatywny wzorzec umowy kredytu od UOKiK

Warto podkreślić, że równolegle do inicjatywy Klubu Odpowiedzialnych Finansów, nad osobnym projektem wzorca umowy kredytu hipotecznego pracuje również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Propozycja ta ma jednak zupełnie inny charakter,  ma zostać uregulowana prawnie i mieć charakter normatywny, a więc obowiązywać wszystkie banki w jednakowym zakresie.

W pracach nad tym wzorcem biorą udział również Komisja Nadzoru Finansowego oraz wybrane banki. Po ich zakończeniu planowane są konsultacje z Ministerstwem Sprawiedliwości i Ministerstwem Finansów.

Według przedstawicieli urzędu, dotychczasowe propozycje sektora bankowego były ukierunkowane przede wszystkim na zabezpieczenie interesów instytucji finansowych. Nowy wzorzec ma równoważyć ochronę konsumentów i prawa przedsiębiorców.

Dwie osoby analizujące dokument umowy kredytowej w kancelarii Bochenek Ciesielski & Wspólnicy.

Czy Polska pójdzie śladem USA?

Wzorcowe umowy kredytowe są standardem w wielu krajach – m.in. w Stanach Zjednoczonych. Tamtejsze instytucje, takie jak Fannie Mae czy Freddie Mac, skupują jedynie kredyty udzielone na podstawie zatwierdzonych, jednolitych dokumentów. Dzięki temu ograniczane jest ryzyko systemowe, a rynek zyskuje płynność.

Model ten może stanowić inspirację dla polskiego rynku, ale tylko  pod warunkiem, że wdrażane wzorce będą faktycznie powszechne i uwzględnią interesy obu stron.

Czy modelowa umowa kredytu to realna szansa na zmianę?

Trwające równolegle inicjatywy – zarówno projekt modelowej umowy kredytu przygotowany przez EKF, jak i rozwiązania opracowywane przez UOKiK – mogą w istotny sposób wpłynąć na przyszłość rynku kredytowego w Polsce. Warunkiem sukcesu będzie jednak pełna współpraca wszystkich interesariuszy: banków, organów nadzoru, instytucji publicznych oraz, co najważniejsze, samych konsumentów.

Na tym etapie trudno jeszcze ocenić, czy proponowane wzorce rzeczywiście doprowadzą do systemowej poprawy sytuacji kredytobiorców. Dopóki nie zostaną wdrożone w sposób wiążący i z udziałem strony społecznej, pozostaje ryzyko, że będą miały jedynie charakter deklaratywny. Brak konkretnych rozwiązań prawnych może natomiast skutkować dalszym wzrostem kosztów kredytu oraz ograniczeniem jego dostępności, zwłaszcza dla osób, które najbardziej go potrzebują.

Z punktu widzenia kredytobiorców i rynku – gra toczy się o wysoką stawkę. Dlatego tak ważna jest profesjonalna analiza każdej umowy kredytu przed jej podpisaniem oraz aktywne dochodzenie swoich praw w przypadku sporów z instytucjami finansowymi.

Przeczytaj więcej o projekcie modelowej umowy kredytu na
Zobacz artykuł na Money.pl